Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Egzamin z języka polskiego

7 listopada 2019

NR 33 (Listopad 2019)

Myślenie wizualne, co to za czort?

0 7

Jak sprawić, by notatki zawierały maksimum treści w minimum objętości? Co zrobić, by jeden rzut oka wystarczył, by w głowie otworzyły się odpowiednie szufladki z określoną wiedzą? Odpowiedź jest prosta: wykorzystać elementy myślenia wizualnego. 

Organizowanie treści w odpowiednim układzie graficznym, z dodatkowym wykorzystaniem znaków i symboli, nie jest sztuką ani tajemną, ani nawet nową. Do świata edukacji wkracza jednak dość nieśmiało, mimo że i na tym polu odnotowuje znaczące sukcesy. W chwili gdy graphic recording (notowanie obrazami, odbywające się w czasie rzeczywistym) towarzyszy bardzo wielu poważnym konferencjom i spotkaniom biznesowym, w szkole metoda ta nie jest nadal zbyt popularna. Prawdą natomiast jest, i trzeba to jasno zaznaczyć, że zdobywa wciąż nowych entuzjastów. 

Nie taki diabeł straszny


Gdyby zapytać nauczycieli, dlaczego nie wprowadzają na swoje zajęcia elementów myślenia wizualnego, najczęściej dałoby się usłyszeć odpowiedź: ponieważ nie potrafimy rysować. Zdanie to ujawnia, moim zdaniem, przynajmniej dwie cechy pedagogów: brak wiary we własne możliwości oraz brak zgody na popełnianie błędów i bycie niedoskonałym. Obie bardzo utrudniają nie tylko życie, ale przede wszystkim czerpanie radości z tego, co się robi.

Tymczasem w myśleniu wizualnym nie chodzi o to, by zostać drugim Picassem. Na początek wystarczy opanować rysowanie kilku prostych elementów i sukcesywnie wprowadzać je na zajęciach. Poza tym, to uczniowie mają tworzyć własne notatki, więc to na nich spocznie ciężar tworzenia grafiki. 


Od czego zacząć?


Zdawałoby się, że mapy myśli są znane i stosowane w edukacji. Prawda jest jednak taka, że najczęściej uczniowie spotykają się z gotowym materiałem, który mogą ewentualnie uzupełnić własnymi informacjami (częściej stanowią rodzaj podsumowania działu, np. w podręczniku). I nie ma w tym nic złego. Dobrze jednak by było, aby odnosząc się do znanych schematów, młodzi ludzie samodzielnie opracowywali własne mapy mentalne. Dużo bardziej efektywne od odtwarzania jest kreowanie. Poza tym, co najistotniejsze, by stworzyć taką mapę, należy wykonać szereg czynności: poznać materiał, wyselekcjonować informacje, ustalić hierarchię ważności wiadomości. Dopiero wtedy przechodzimy do rysowania.

Dla lepszego efektu warto wykorzystać kolory, kształty i różne kroje liter. Najważniejsze jednak, by to uczniowie sami podjęli ostateczną decyzję o kształcie ich mapy. Dla ułatwienia warto podać jasne kryteria (np. wskazać obszary, które powinny znaleźć się w notatce). Dzięki temu uczniowie zyskają ramy, w których mają się poruszać, a nauczyciel pewność, że nic istotnego nie zostanie pominięte.


Powtórka z rozrywki

Czas powtórek przedmaturalnych to idealna okazja do tego, by pokazać młodym ludziom, że można się uczyć inaczej (choć oczywiście im szybciej, tym lepiej). Jeśli dotąd nie znali notatek wizualnych, może warto ich zachęcić do tworzenia takowych. Na dobry początek, zanim uczniowie przekonują się do tworzenia własnych, warto podsunąć im schemat do uzupełnienia. Może się to okazać niezwykle istotne w przypadku takich tekstów, jak Bogurodzica. Jako jedna z lektur obowiązkowych, jest przy okazji jednym z najtrudniejszych tekstów w odbiorze. Składa się na to przynajmniej kilka czynników. 

Z jednej strony warstwa językowa nie zachęca do bliższego poznania. Choć pieśń powstała w języku polskim, trudno doszukiwać się znajomych elementów. Tak na dobrą sprawę, bez obszernych objaśnień, trudno cokolwiek zrozumieć. A co dopiero mówić o interpretacji i wyciągnięciu wniosków. Warto byłoby rozpocząć pracę z tą lekturą od ustalenia zbioru informacji „technicznych”, by móc później pójść do poziomu sensów.

W tym momencie mapa myśli sprawdzi się znakomicie. Dajmy uczniom wytyczne, jakie informacje należy zebrać, zaproponujmy ogólny schemat i pozwólmy działać. Przy okazji warto rozważyć, czy nie wprowadzić tu dodatkowo elementu odwróconej klasy. Poprośmy, aby uczniowie uzupełnili schemat w domach (zgromadzili zbiór informacji, korzystając z dowolnych źródeł). Na zajęciach będzie czas na rozmowę o warstwie artystycznej i znaczeniu Bogurodzicy dla kultury dalszych wieków.
Można oczywiście opracować też materiał na zajęciach, razem z uczniami. Konieczne jest jednak pozostawienie autonomii poznawczej. Niech młodzież sama zdecyduje, gdzie i jak znajdzie interesujące ją wiadomości (włącznie z tym, że uczniowie prawdopodobnie będą chcieli użyć internetu, może dobrze by było podać kilka adresów, innych niż popularna Wikipedia, gdzie można znaleźć ciekawostki – to również poszerzanie horyzontów myślowych naszych licealistów).

Zbiór przydatnych linków:

  • http://staropolska.pl/sredniowiecze/poezja_religijna/bogurodzica/bogurodzica.html
  • https://ninateka.pl/audio/bogurodzica
  • https://epodreczniki.pl/a/bogurodzicanbsp--piesn-ktora-rozbrzmiewala-pod-grunwaldem/Dq5LIlqtV
  • http://blog.polona.pl/2017/07/jak-czytac-bogurodzice/
  • https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Bogurodzica;3878977.html
  • https://eszkola.pl/jezyk-polski/bogurodzica--353.html

    Linki te można też wyświetlić uczniom w formie QR kodów.

 

Tu przykładowy link do jednego artykułu, ale można też stworzyć kod, w którym zebranych będzie kilka podpowiedzi.

Przykładowa mapa może wyglądać choćby tak, jak poniżej.


Na co zwrócić uwagę?


Proponując licealistom przygotowanie grafu dotyczącego najstarszego polskiego hymnu, warto rozważyć, co będzie istotne dla dalszych działań. W mojej opinii korzystnie jest odwołać się do czasu powstania (...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy