Język po raz pierwszy, po raz drugi… Sprzedany!

Kompetencje komunikacyjne

Lapidarne, chwytliwe, błyskotliwe – tego typu komunikaty są coraz częściej nadawane przez media. Dziennikarze intrygują poprzez dwuznaczność czy niedopowiedzenia. Specjaliści od marketingu skupiają się na uatrakcyjnieniu tekstów reklamowych. Wszystko po to, aby podnieść wartość pojedynczego słowa i móc sprzedać je za jak najwyższą cenę.

Współczesne społeczeństwo zdominowane jest przez kulturę obrazkową i cyfrową. W życiu codziennym przeciętnego człowieka coraz mniej jest przestrzeni na słowa. Dotyczy to zarówno tych wypowiedzianych podczas rozmowy, jak i zapisanych w książkach, gazetach czy komunikatorach elektronicznych. Wynika to ze zmiany modelu życia. Ludzie coraz częściej ulegają pędowi, popadając w nieuzasadniony pośpiech. W konsekwencji zbyt długie komunikaty przestają być zauważalne. Zwyczajnie brakuje na nie czasu. Rozpoczyna się pościg za tym, co jest większe, ciekawsze, bardziej fantazyjne. To właśnie oferują obrazki – dzięki użyciu minimum słów pozwalają wyrazić maksimum treści, jednocześnie zatrzymując oko przechodnia, czytelnika, przeciętnego Kowalskiego na znacznie dłużej. Jest to swego rodzaju ekonomiczność – to, co jest duże i kolorowe, staje się bardziej widoczne i atrakcyjne. Jeden slogan jest w stanie bardziej wpłynąć na świadomość odbiorcy niż długi apel, który pozbawiony jest czegoś oryginalnego. Tę ekonomiczność widać w mediach społecznościowych, które na każdym kroku ograniczają liczbę użytych słów do wyrażenia własnych myśli. 

POLECAMY

Reklamy – to one stają się towarzyszem w codzienności każdego człowieka. Pojawiają się one w internecie, mediach, na ulicy. Nie dzieje się to jednak bez przyczyny, ponieważ ich powszechność spełnia potrzeby obecnej kultury – kultury konsumpcji. Dąży ona do ciągłego pozyskiwania, zdobywania nowych dóbr, popierania hedonizmu. W tym miejscu pojawia się pytanie, czy w takim razie reklamy nigdy nie stracą na swoim znaczeniu? Najprawdopodobniej dopóki będzie istnieć ludzkość, będzie istniała potrzeba nakłaniania, propagowania, pozyskiwania. Opierając się na definicjach, można uznać, że reklama jest najprostszym sposobem do komunikowania się dwóch ogniw – przedsiębiorstw z otoczeniem, które uznane jest za swoisty cel. W komunikatach widać wyraźną próbę oddziaływania na odbiorcę. Najprościej można powiedzieć, że reklama to „wszelka płatna forma nieosobowego przedstawiania i popierania towarów, usług lub idei przez określonego nadawcę”. Nie oznacza to jednak, że reklamy są płytkie, niepotrzebne, negatywne i powodujące chaos w systemie wartości. Jak wszystko – także i one – mają dwie strony medalu.

Analizując różne definicje reklamy, można dostrzec dwa charakterystyczne elementy, które stanowią jednocześnie jej dwie najważniejsze funkcje: informacyjną i perswazyjną, czyli nakłaniającą. Funkcja informacyjna powiadamia konsumentów o nowych produktach wprowadzanych na rynek i o tych, które się już na nim znajdują, a także o warunkach ich sprzedaży. Aspekt nakłaniający to próba zachęty do dokonania aktu zakupu. Reklama spełnia jednak jeszcze kilka innych, ważnych ról, takich jak kreowanie potrzeb, ukazywanie walorów produktu, kreowanie preferencji oraz kształtowanie pozytywnego wizerunku firmy.

Reklamowy rys historyczny

Zgodnie ze swoją definicją, reklama ma na celu informować i zachęcać do wyboru danej rzeczy. Tak było już od jej początków, czyli od zamierzchłych czasów, kiedy to ludy korzystały z tak zwanego handlu niemego, kiedy to pozostawiano na granicy plemion próbki produktów. Starożytność także trudniła się...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy