Dołącz do czytelników
Brak wyników

Doskonała niedoskonałość

Artykuły z czasopisma | 20 grudnia 2017 | NR 21
72

Tomik Bronki Nowickiej Nakarmić kamień to niezwykle dojrzały i udany, bo nagrodzony zeszłoroczną Nike, debiut literacki poetki, reżyserki i scenarzystki. I mimo że wpisuje się on w bogatą tradycję utworów poświęconych motywowi dziecka, jak i dzieł przedstawiających rzeczywistość z perspektywy wchodzącego w życie małego człowieka, stanowi on zjawisko bardzo osobne i niepowtarzalne. W niewielki rodzinny krąg oraz codzienność pełną zwyczajnych niezwyczajnych zdarzeń wprowadza nas mała dziewczynka, którą siła kreacji czyni swego rodzaju poetyckim demiurgiem. Dzięki jej wyjątkowej wyobraźni poznawany poprzez zmysły dziecka świat to jednocześnie świat powoływany na oczach czytelnika do istnienia.
 

Teksty Bronki Nowickiej składają się na cykl pisanych prozą poetycką minipoematów, w których żywioł wizualny wzbogacony zostaje egzystencjalną refleksją. Jak deklaruje sama autorka, to język właśnie okazał się dla niej bardziej przyjaznym niż obraz narzędziem pozwalającym na wyrażenie/zobrazowanie tego, co zamierzała. Bohaterem i jednocześnie narratorem zbioru literackich miniatur jest małe dziecko i to zmysłami tego „nieforemnego człowieka” poznajemy i doznajemy świata. W kolejnych utworach dziewczynka niczym przewodnik oprowadza nas po znanej sobie przestrzeni. Za jej pośrednictwem i w granicach jej postrzegania zwiedzamy dom, ogród, szklarnię, podróżujemy pociągiem oraz poznajemy rodzinę złożoną z zaledwie kilku najbliższych osób: szalonej prababki, dziadka, babci, matki i ojca. Przy okazji odkrywania świata, jak i własnego ciała uderza niezwykle intensywna sensualność pierwszych doznań: jest dotyk, zapach, smak, faktura: „Starych ludzi czuć barszczem” (Rajtuzy). Pojawiające się w zasięgu małych rąk zwyczajne przedmioty, jak choćby tytułowy kamień, grzebień czy łyżeczka stają się pretekstem do opowiedzenia o czymś znacznie ważniejszym niż tylko o przedmiotach służących do zabawy. To pierwsze rozważania o sposobie poznawania, widzenia, o ludzkiej kondycji, rodzinnych relacjach, śmierci i egzystencji w ogóle. Dziecko jest tu przede wszystkim istotą, która realizuje się w świecie poprzez zmysłowe doznania i sam fakt istnienia, ale również poprzez język, którego granice nieustannie przekracza. Typowe dla pierwszych etapów rozwoju małego człowieka magiczno-mityczne widzenie rzeczywistości pozwala mu wejrzeć w naturę rzeczy. Dziewczynka wie bowiem, że „jedyną rzeczą, która oddziela człowieka od świata, jest skóra. Dzięki niej nie wsiąka w bezmiar rzeczy” (Rajtuzy). 

Kwestia poznawania, widzenia i doświadczanie świata w przypadku twórczości Nowickiej staje się punktem wyjścia do podjęcia ważkich kwestii filozoficznych. Z początkiem życia nieodmiennie łączy się śmierć, gdyż wchodzenie w życie, zanurzanie się w jego strumieniu, to dorastanie do śmierci. Dziecko doznaje straty, doświadcza odejścia szalonej prababki i ukochanego dziadka. Jednak w tej perspektywie odchodzenie bliskich nie nosi znamion tragedii, jest naturalnym i zarazem nieodłącznym elementem życia. Śmierć jest zwyczajna i obecna (z wyjątkiem, gdy życie odbiera się przemocą) niczym otaczające dziecko przedmioty, a poza tym nie jest ona czymś ostatecznym. Umarli żyją bowiem w pamięci małej dziewczynki i są przez nią uruchamiani niczym marionetki (Łyżeczka). 
To jej czystość i niewinność, ale i nieskażona doświadczeniem percepcja pozwala widzieć rzeczy takimi, jakie one są albo wydają się być. Oniemiały światem mały człowiek ma intuicyjną świadomość, że jest tu tylko gościem i jest tu tylko na chwilę: „Dziecko wie, skądś wie: żadna rzecz nie należy do siebie.(…) Są częścią wszystkiego” (Kamień). To dziecięce widzenie ujawnia także niezwykłą życiową dojrzałość, pogodzenie się ze stanem rzeczy: „W zasadzie jesteś sobie potrzebna prawie do niczego” (Smutek mnie uczy...).

Tytuł tomiku Nowickiej oraz przewijający się przez kilka utworów motyw kamienia nieuchronnie odsyła czytelnika do dwóch kanonicznych w polskiej poezji wierszy, a mianowicie do Rozmowy z kamieniem Wisławy Szymborskiej i Kamyka Zbigniewa Herberta, które są bardzo dobrze znane polskim uczniom. 
U Szymborskiej kamień jest symbolem niedostępności, obojętności i zamknięcia. Wykorzystujący ironię Herbert dość podobnie postrzega kamień. Jest on w jego utworze przedmiotem tak doskonałym, że aż... nieludzkim, i dlatego też dość obojętnym ludziom. U Bronk...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy