Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki , Otwarty dostęp

13 maja 2021

NR 41 (Maj 2021)

Co zrobić, żeby być słuchanym? – o retoryce na lekcjach języka polskiego
Co mówi podstawa programowa?

32

Podstawa programowa języka polskiego dla szkoły ponadpodstawowej mówi wyraźnie, że kształcenie językowe powinno iść w kierunku: pogłębiania funkcjonalnej wiedzy z zakresu nauki o języku; wzbogaacania umiejętności komunikacyjnych, stosownego wykorzystania języka w różnych sytuacjach komunikacyjnych; funkcjonalnego wykorzystywania wiedzy o języku w odczytaniu sensów zawartych w strukturze głębokiej tekstów literackich i nieliterackich; świadomego wykorzystania działań językowych w formowaniu odpowiedzialności za własne zachowania językowe; uwrażliwiania na piękno mowy ojczystej; wspomaganie rozwoju kultury językowej; doskonalenie umiejętności posługiwania się poprawną polszczyzną. Podkreślone umiejętności integralnie wiążą się z wymogami dotyczącymi tworzenia wypowiedzi, a więc:

POLECAMY

  • doskonalenia umiejętności wyrażania własnych sądów, argumentacji i udziału w dyskusji,
  • wykorzystania kompetencji językowych i komunikacyjnych w wypowiedziach ustnych i pisemnych,
  • kształcenia umiejętności formułowania i uzasadniania sądów na temat dzieł literackich oraz innych tekstów kultury,
  • doskonalenia umiejętności retorycznych, w szczególności zasad tworzenia wypowiedzi spójnych, logicznych oraz stosowania kompozycji odpowiedniej dla danej formy gatunkowej,
  • rozwijania umiejętności tworzenia tekstów o wyższym stopniu złożoności.

Warto zwrócić uwagę, że – oprócz wyraźnych wskazań dotyczących kształcenia umiejętności retorycznych – zdecydowana większość wymogów określonych przez podstawę wyraża dążność do wykształcenia u młodych Polek i Polaków świadomości językowej, nauczenia ich używania formuły języka stosownej dla danej sytuacji komunikacyjnej. Dlaczego przypominam te oczywistości? 

Nie przepadam za nową podstawą programową, ewidentnie przeładowaną i poważnie ograniczającą wolność lekturową zarówno uczących, jak i nauczanych, lecz co do zakresu kształcenia językowego zastrzeżeń nie mam. Wręcz przeciwnie, uważam, że jeden z najważniejszych elementów nauczania polonistycznego został należycie wyeksponowany. Nasi uczniowie i nasze uczennice chcą być wysłuchani i zapragną tego w przyszłości jako dorośli ludzie. Muszą więc przy naszej pomocy zdobyć odpowiednie narzędzia, którymi się będą świadomie posługiwać. Walka o piękną polszczyznę to batalia długofalowa i niełatwa wobec niechlujstwa, ubóstwa słownictwa i prymitywności języka dominującego w mediach, dyskursie politycznym czy tak zwanym języku ulicy, który nie dość, że ubogi, to jeszcze wulgarny. Mamy do czynienia, jako nauczycielki i nauczyciele, z bardzo groźnymi – bo zajmującymi ogromną przestrzeń codziennej komunikacji – przeciwnikami kultury języka. Dlatego tak istotne jest, by młodzież wiedziała, po co czynimy starania, żeby nauczyć ją pięknego mówienia i pisania.

Etap przygotowawczy – uświadomienie celu

Warto zacząć od rozmowy o tym, do czego przydaje się świadome posługiwanie się językiem. Młodzi ludzie najczęściej mówią o tym, że chcieliby:

  • być atrakcyjni towarzysko i – co z tym związane – umieć ciekawie coś opowiedzieć, interesująco się zaprezentować, olśnić rozmówców jakimś wywodem na temat swoich pasji, ale nie zamęczyć ich próżną gadaniną,
  • otrzymywać satysfakcjonujące ich oceny z przedmiotów humanistycznyc,
  • skutecznie przekonywać rodziców do swoich pomysłów (na przykład: wyjazdu ze znajomymi pod namiot, wyjścia na domówkę, zakupienia jakichś ważnych dla siebie przedmiotów, realizacji swych hobby),
  • wygrać w klasowej debacie na jakiś temat,
  • zyskać w przyszłości dobrą posadę dzięki odpowiedniemu zaprezentowaniu się potencjalnemu pracodawcy,
  • zachęcić innych do udziału w jakichś działaniach (na przykład: zbiórce na cele charytatywne, proteście, pracy na rzecz schroniska dla zwierząt).

Trzeba też zapytać uczennice i uczniów, co – ich zdaniem – jest potrzebne, żeby osiągnąć swoje cele; podpytać, z czym mają trudności. Młodzież częstokroć mówi, że największym problemem jest – cytuję – „jak to ubrać w słowa”. Wie zatem, co chce powiedzieć, lecz nie wie, w jaki sposób. Chodzi młodym ludziom o to, by umieć użyć wyrazy we właściwym znaczeniu, jasno wyrazić swoją myśl, nie wywołać nieporozumienia, a zwłaszcza konfliktu.

Proponuję swoim klasom prosteni zabawne ćwiczenie. 

Mają sobie – każda osoba indywidualnie: 

  • wymyślić jakąś kategorię, w której osiągają sukcesy (na przykład: Najlepszy Strzelec Karnych w Całej Szkole; Autorka Najciekawszych Fryzur w Całej Szkole; Mistrz Biegów na Przełaj; Świetna Opowiadaczka; Mistrzyni Opanowania; Mistrz Celnej Riposty), 
  • zaprojektować i wydrukować dyplom z tym tytułem, 
  • napisać krótką autoprezentację, w której będą przekonywać potencjalnych odbiorców i odbiorczynie do poparcia ich kandydatury do tytułu w wybranej przez siebie kategorii,
  • zebrać jak największą liczbę podpisów na dyplomie.


Zaręczam, że jest to zadanie, którego realizacja sprawia młodzieży dużo radości i mocno podbudowuje jej poczucie własnej wartości. Dyplomami można później udekorować pracownię, co w sposób oczywisty spotęguje pozytywne odczucia.

Innym ćwiczeniem, które idealnie się sprawdza jako wprowadzenie do rozwijania umiejętności retorycznych, jest napisanie opowiadania o swoich niezwykłych narodzinach (trzeba przekonać innych, że były one naprawdę szczególne, mityczne). Mottem zadania są słowa z Trzynastej opowieści Diane Setterfield:

Wszystkie dzieci mitologizują swoje przyjście na świat. To dzieje się powszechnie. Chcesz kogoś poznać? Jego serce, umysł i duszę? Poproś, żeby opowiedział ci o okolicznościach swoich narodzin. Nie dowiesz się prawdy: to będzie opowieść. A nic nie zdradza więcej niż opowieść.

Zalet zadania nie muszę chyba szczególnie reklamować. Jest atrakcją samą w sobie, a jednocześnie uczy sztuki opowiadania i argumentowania.

Lubię też – przy okazji omawiania wiersza Daniela Naborowskiego Na oczy królewny angielskiej – poprosić o napisanie panegiryku na cześć wybranych przez nich osób. Stawiam jeden warunek. W wierszu mają zostać użyte konkretne środki i zabiegi artystyczne: kompozycja łańcuchowa, antytezy, anafory, figura sumacji. Uczennice i uczniowie z reguły się najpierw mocno sumitują, boją się zadania „poetyckiego” (przecież poetami/poetkami nie są!). Ja wtedy, przekornie parafrazując znany tekst, mówię: Poetą każdy być może, trochę lepiej lub trochę gorzej, courage! Wbrew obawom młodych ludzi efekty są zawsze olśniewające. Prawda, że nie najgorsze ćwiczenie stylistyczne?

Do stworzenia jeszcze innego zadania zainspirował mnie prof. Michał Rusinek, który w internetowym wykładzie o sztuce retorycznej zachęcał do myślenia o akcie komunikacji jako o komiksowej interakcji. Zwrócił uwagę na to, że słowa wypowiedziane przez bohaterki i bohaterów komiksu wywołują określoną reakcję adresatów unaocznioną w „chmurkach”. Trzeba na taką lekcję przygotować komiksowe szablony z owymi „chmurkami” i wyposażyć je w określenie celu komunikacyjnego (na przykład: zrekrutowanie odbiorcy/odbiorczyni do szkolnego klubu wolontariusza/wolontariuszki). Każdy z zespołów należy podzielić na dwie grupy: jedna formułuje argument, druga przewiduje reakcję nań. Interakcja zostaje wpisana w szablon. 

Czym jest retoryka?

Powyżej przedstawione gry językowe to tylko zachęcający do dalszych działań wstęp. Nie da się przecież mówić o retoryce bez próby jej zdefiniowania i określenia, jakimi narzędziami dysponuje. 

Definicja jest bardzo prosta: retoryka to sztuka skutecznego przekonywania. Warto zorientować się, czy młodzież wie, w jakich przestrzeniach życia publicznego odgrywa ona szczególną rolę, gdzie jest najbardziej widoczna. Uczennice i uczniowie zwykle wskazują na: życie polityczne, biznes, public relations, czasem na reklamy. Nieliczne osoby zwracają uwagę, że może ona odgrywać ważną rolę w codziennych sytuacjach (łatwiej im to dostrzec, jeśli zrobi się „zabawowe” ćwiczenia wprowadzające).

Sądzę, że można się też pokusić o uświadomienie młodym ludziom, że do XIX wieku retoryka była przedmiotem obowiązkowym w szkołach i na uczelniach wyższych, uważano ją bowiem za filar kultury (kształcenie sprawności językowej, uczenie jasnego, stosownego i ozdobnego wyrażania każdej myśli w słowie żywym i pisanym, jak też formułowania społecznych i politycznych postaw w działalności publicznej). Można dzięki temu podyskutować, czy warto byłoby przywrócić taki przedmiot w edukacji szkolnej; zastanowić się, dlaczego zniknął on na długie lata z programów kształcenia, a teraz wraca się do zagadnień retorycznych tylko wyimkowo w ramach języka polskiego (na przykład przy redagowaniu klasycznej rozprawki).

Uczenie się przez przykład – analiza tekstów literackich, narzędzia retoryczne

Chcąc sumiennie wywiązać się z zadania rozwijania umiejętności retorycznych młodzieży, należy szczególnie uważnie analizować z nią chwyty użyte w przemówieniach przedstawionych w dziełach literatury. Warto wtedy przemycać wiedzę na temat charakteru argumentów stosowanych przez literackich mówców czy mówczynie i klasyfikować je, dzieląc na argumenty natury emocjonalnej oraz argumenty racjonalne. 

Jeśli porządnie omówi się strukturę przemówień przedstawionych w różnego rodzaju dziełach (Obronie Sokratesa Platona, mowie Agamemnona w Iliadzie Homera, kazaniu O miłości ku ojczyźnie Piotra Skargi, mowie Jana Karola Chodkiewicza w Wojnie chocimskiej Wacława Potockiego, przemówieniu królowej Ludwiki Marii w Potopie Henryka Sienkiewicza – oczywiście wymieniam tylko niektóre przykłady, literatura roi się od różnego rodzaju przemów), zyskuje się też cały katalog środków językowych, z jakich młodzież może korzystać, przemawiając. Należą do nich między innymi:

  • alegorie, 
  • anafory i epifory,
  • antytezy, 
  • apostrofy,
  • gradacje, 
  • hiperbole, 
  • metafory,
  • paralelizmy, 
  • peryfrazy, 
  • porównania, 
  • powtórzenia, 
  • pytania retoryczne, 
  • wykrzyknienia
  • wyliczenia.

Jak przygotować własne przemówienie? – wiedza niezbędna

Ważnym etapem w rozwijaniu umiejętności retorycznych młodych ludzi jest uświadomienie im, jak się do publicznego wygłoszenia przemówienia efektywnie przygotować. Zaprezentowanie swoistego poradnika stanowi zadanie nauczycielskie. Uczennice i uczniowie muszą wiedzieć, jakie kroki należy podjąć, aby się dobrze zaprezentować. Są to: 

  • określenie celu, który chcą zrealizować, przemawiając,
  • dostosowanie do tematu przemówienia argumentów racjonalnych i emocjonalnych,
  • zastanowienie się nad funkcjonalną kompozycją mowy,
  • dobór odpowiednich środków językowych,
  • opanowanie pamięciowe mowy,
  • ustne przećwiczenie wypowiedzi (właściwa artykulacja, modulacja głosu, pauzy, gesty i mimika towarzyszące mówieniu).

Rolą osoby uczącej jest również zasugerowanie, że – pracując nad mową – warto jest wykorzystać mapę myślową. Można wskazać pożyteczne w jej stworzeniu aplikacje (Miro, Quizlet, Padlet, IMindMap). 

Alternatywą staje się przedstawienie młodzieży linearnej matrycy przemówienia:

1. Sporządź plan przemówienia, używaj w nim tylko równoważników zdań.

WSTĘP:

  • powitanie,
  • koncept skupiający uwagę odbiorców i odbiorczyń,
  • teza,
  • lista argumentów.

OPIS
ARGUMENTACJA
(układ: argument, dowód, wniosek cząstkowy).
KONTRARGUMENT (układ: argument, dowód, wniosek cząstkowy).
ZAKOŃCZENIE: wniosek 1., wniosek 2., wniosek 3., coś, co koniecznie trzeba zapamiętać – ponowne przywołanie konceptu (może być o coś wzbogacony).

2. Praktyczne wykorzystanie wiedzy na temat retoryki – symulacje, debaty, dyskusje

Nie da się rozwijać umiejętności retorycznych młodzieży bez ćwiczeń praktycznych. Okazją do nich są zajęcia sumujące wiedzę, sprawdzające zdolność do autonomicznej interpretacji dzieł literackich, utrwalonych w nich postaw i wartości, jakie sobą reprezentują. 

Zaczynam od lekcji poświęconej Antygonie Sofoklesa. Posługując się metodą symulacji, przeprowadzam z młodzieżą sąd skorupkowy nad Kreonem. Nikt nie jest wtedy wyłączony z obowiązku wygłoszenia mowy ujmującej się za królem lub przeciwko autokratycznemu władcy, bo to przecież całe zgromadzenie decydowało w demokratycznych Atenach o losie członka zbiorowości. Lekcję umilają stosowne przebieranki i rekwizyty (skorupki do głosowania), więc –
co jest nie bez znaczenia – omawianiu poważnego zagadnienia (autokracja czy demokracja?) towarzyszy aspekt ludyczny.

Do rozwiązania, jakim jest sąd nad postacią, wracać można przy wielu lekturach. Szczególnie nadają się do poddania osądowi tacy bohaterowie i bohaterki, jak: Jacek Soplica z Pana Tadeusza, Henryk z Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego, Andrzej Kmicic z Potopu Henryka Sienkiewicza, Izabela Łęcka z Lalki Bolesława Prusa, Rodion Raskolnikow ze Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego, córki tytułowej postaci z Ojca Goriot, Jim z Lorda Jima Josepha Conrada. Oczywiście za każdym razem należy dostosować przebieg rozprawy sądowej do realiów, w jakich została osadzona w akcji utworu dana postać. Inaczej będzie funkcjonował sąd w świecie szlacheckim, inaczej we Francji czy Wielkiej Brytanii lub Rosji. Wiążą się z tym inne kostiumy, rekwizyty oraz odmienne rytuały. Uczennice i uczniowie muszą się wysilić, żeby poszerzyć swoją wiedzę o kulturze, historii, prawie. Nauczyciel/ka może wystąpić jedynie w roli osoby konsultującej, ukierunkowującej poszukiwania, a nie tego/tej, kto narzuca rozwiązania. Pamiętajmy, że można w kwestiach niejasnych poprosić o pomoc koleżanki i kolegów uczących historii, WOS-u.

Największym wrogiem polonistyki szkolnej zawsze okazuje się nuda wynikająca z upartego powielania tych samych rozwiązań. Nie można w nieskończoność symulować rozprawy sądowej. Aż się prosi, by rozwijać umiejętności retoryczne młodych ludzi podczas debat czy dyskusji.

Bardzo cenię formułę debaty popperowskiej, zwanej często oxfordzką. Wymusza ona zwięzłe, rzeczowe i wyraziste wypowiedzi (czas przemawiania jest z reguły ograniczony do 3, maksymalnie 5 minut). Z własnego doświadczenia wiem, że znakomicie wypadają debaty dotyczące oceny wartości artystycznej i kulturowej kanonicznego dzieła literackiego (Czy Pan Tadeusz Adama Mickiewicza powinien być nadal obecny w spisie lektur szkolnych? Lalka Bolesława Prusa – powieść o przebrzmiałych doświadczeniach czy tekst wciąż aktualny?) lub powiązane z oceną jakiegoś wydarzenia ważnego w dziejach narodowych. 

Szczególnie lubię lekcję o Powstaniu Warszawskim. Bardzo sumiennie ją przygotowuję, najczęściej wespół z koleżanką historyczką, która omawia na swoich lekcjach to wydarzenie. Ja analizuję z młodzieżą wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Gajcego, Anny Świrszczyńskiej, Mirona Białoszewskiego (ale także jego Pamiętnik z powstania warszawskiego). Obie podsuwamy młodym ludziom różne pozycje książkowe i artykuły mówiące o powstaniu. Staramy się, by zarówno mówiły o mitologizacji walki powstańczej, jak i zawierały krytyczną ocenę zdarzeń. Słuchamy piosenek powstańczych. Czasem udaje się nam zorganizować zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego. Pytanie, jakie stawiam na debacie, brzmi: Walczyć czy nie? – ocena Powstania Warszawskiego. Korzyść z takiej lekcji jest olbrzymia. Młodzież doskonali umiejętności retoryczne, angażuje się niesłychanie w przygotowania do debaty (czyta, szuka informacji, spogląda krytycznie na źródła o różnym rodowodzie światopoglądowym, zapoznaje się z biogramami powstańców i powstańczyń oraz formułuje własne stanowisko w tej kwestii).

Retoryka jako sztuka pięknego i – miejmy nadzieję – mądrego przemawiania to fenomenalny trening umysłu. Dlatego wyjątkowo interesuję się jednym z rozwiązań metodyki ignacjańskiej. Jezuici – zakon elitarny, rycerze Jezusowi, którzy walczyli o zwycięstwo katolicyzmu intelektem, nie mieczem, kształcąc przyszłych wojowników kontrreformacji, stosowali chętnie pewien intelektualny podstęp. Studentów dzielono na grupy, które miały na przykład zbierać argumenty za wiara katolicką lub przeciwko niej. Kiedy już je przygotowali, okazywało się, że muszą zająć przeciwne stanowisko. Cudne! Musieli sobie jakoś – przemienieni we własnych antagonistów – adwersarze poradzić. Ja odnoszę się do tego pomysłu dydaktycznego z ostrożnością i umiarem, bo nie chcę młodych ludzi uczyć relatywizmu moralnego. Idę na pewien kompromis. Proszę po prostu (przypominając jednocześnie, że musi być spełniony wymóg: argument, dowód, komentarz cząstkowy) spierające się zespoły o wybranie jednego argumentu przeciwnej strony i wyjaśnienie, co wydało się im szczególnie pociągające w tym sposobie myślenia. To dobra szkoła komunikacji.

Cenne dla rozwinięcia umiejętności retorycznych wydaje mi się zastosowanie na lekcji debaty korespondencyjnej. Zajmuje ona najwyżej kilkanaście minut, a ćwiczy umiejętność formułowania zgrabnej argumentacji. Trzeba podzielić klasę pracującą w parach na dwie grupy. Grupa A broni jakiegoś wyboru postaci literackiej, grupa B przekonuje ją, że był niewłaściwy. W normalnym świecie uczennice i uczniowie robią to na kartkach (każdy argument ma swój kontrargument – pożądane jest przynajmniej trzykrotne wymienienie się opiniami), w czasie edukacji zdalnej można to zadanie zrealizować na czacie w wirtualnych pokojach. Polecam do formułowania ocen postaci kontrowersyjnych, takich jak chociażby: św. Aleksy, Roland, Judym.

Podobnym celom służy także znakomicie dyskusja punktowana. Uczennice i uczniowie przygotowują się do krótkich wystąpień retorycznych na zadany temat, a oceniani są wedle z góry ustalonych kryteriów przez swoich rówieśników. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo dobrze podsumowuje się dzięki tej metodzie wiedzę. Można zatem dyskutować o tym, czy w czasach współczesnych Biblia odgrywa rolę kulturotwórczą, czy ideały romantyczne mają w dzisiejszym świecie jakieś umocowanie, czy warto byłoby się dziś odwoływać do haseł pozytywizmu… Jest naprawdę wiele możliwości. Bardzo to ożywcze, bo każe myśleć i argumentować niestereotypowo.

Wykaz porad dla mówcy/mówczyni:

Pamiętaj!

  1. Musisz obrazować swoje argumenty, wtedy Twoi odbiorcy/odbiorczynie wyobrażą sobie, o czym jest mowa. Obraz lepiej trafi do nich niż abstrakcyjne pojęcia. Pomogą Ci w zobrazowaniu między innymi: porównania, metafory, ilustracje, przykłady.
  2. Buduj napięcie. Oddziałujesz wtedy na emocje odbiorców/odbiorczyń, przykuwasz ich uwagę. Korzystaj na przykład z gradacji czy kontrastu. Zapowiadaj, co może się wydarzyć. Zaskakuj rozwiązaniami, sugestiami.
  3. Bądź komunikatywny(-a). Buduj bezpośrednią relację ze słuchaczami i słuchaczkami, zapewniaj im proste do zrozumienia ujęcie tematu. Skorzystaj z pytań retorycznych czy apostrof, które będą podtrzymywały kontakt z odbiorcami i odbiorczyniami. Uprzedzaj zarzuty. Nie bój się niedopowiedzenia. 
  4. Zwróć uwagę na to, że spoglądanie na odbiorców/odbiorczynie jest ważnym elementem komunikacji. Mówca/mówczyni ustawia się tak, by wzrokiem objąć wszystkich słuchających.
  5. Potęguj wrażenia estetyczne. Służą temu takie środki retoryczne, jak: gry słów, pozorne sprzeczności, hiperbole, peryfrazy.
  6. Nie zanudzaj. Zwróć uwagę na to, że lepsze jest krótkie – rzeczowe i wyraziste – przemówienie niż przydługi wywód (Twój słuchacz/słuchaczka jest się w stanie skupić maksymalnie przez około 20 minut).
  7. Nie trzymaj się sztywno planu. Każda, nawet najlepiej przygotowana mowa, musi być podatna na drobne modyfikacje w trakcie jej wygłaszania. 
     

Przemówienie jako forma pracy stylistycznej

Był czas, kiedy wydawało mi się, że teksty George’a Orwella, choć literacko doskonałe, są zapisem słusznie minionej przeszłości. O naiwności młodej nauczycielki, która chciała wierzyć, że świat będzie lepszy, odkąd komunizm skonał w groteskowych konwulsjach! Cóż, okazało się, że Orwellowska wizja świata jest wiecznie żywa i na dodatek ciągle się aktualizuje w różnych przestrzeniach współczesnej polityki światowej. Tak łatwo ludzie zapominają, że demokracja nie jest dana na zawsze, że trzeba jej bezpieczeństwa usilnie strzec, bo – w przeciwnym wypadku – można się obudzić, kiedy totalitarny koszmar stał się już rzeczywistością. Mimo wszystkich swoich lęków dotyczących współczesności, a może właśnie dzięki nim bardzo lubię omawiać z młodzieżą zarówno Folwark zwierzęcy, jak i Rok 1984 Orwella. Uczennice i uczniowie są na zajęciach poświęconych tym utworom bardzo aktywni. Chętnie wypowiadają swoje opinie, nierzadko odnoszą się do różnych kontekstów historycznych, politycznych czy społecznych. Dlatego wydało mi się bardzo sensowne zlecenie im do napisania przemówienia na zadany temat. Posłużyłam się krótkimi tekstami Tymothy Snidera (amerykańskiego historyka, profesora Uniwersytetu Yale, który specjalizuje się w zakresie historii nowożytnego nacjonalizmu oraz dziejów Europy Środkowej i Wschodniej). Zadaniem młodzieży stało się zinterpretowanie w swojej mowie wylosowanego cytatu, odniesienie się w argumentacji do obu tekstów Orwella, obejrzanych filmów i swojej wiedzy historycznej. Oto cytaty, spomiędzy których losowali:

Nie bądź z góry posłuszny: Władza autorytarna w większości jest dana dobrowolnie. W czasach takich jak dzisiejsze ludzie zastanawiają się, czego zażąda w przyszłości bardziej represyjny rząd, i są gotowi spełniać te żądania, zanim jeszcze je usłyszą.

Uginając się w ten sposób, obywatele wskazują władzy, jak daleko może się posunąć.

Broń instytucji: To instytucje pomagają nam zachować przyzwoitość. One też potrzebują naszej pomocy. Nie mów o „naszych instytucjach”, jeżeli nie przechodzisz od słów do czynów i nie działasz na ich rzecz. Instytucje nie obronią się same. Jeżeli nie będziemy chronić każdej z nich od samego początku, runą jedna po drugiej. Wybierz zatem instytucję, na której ci zależy […], i stań po jej stronie.

Strzeż się państwa jednopartyjnego: Partie, które zmieniły w końcu kształt państw i wyeliminowały rywali, nie były wszechmocne od samego początku. Wykorzystały one natomiast pewien moment historyczny, aby uniemożliwić przeciwnikom czynny udział w życiu politycznym. Wspieraj zatem system wielopartyjny i broń zasad demokratycznych wyborów. Póki możesz, głosuj w wyborach lokalnych i ogólnokrajowych. Rozważ też kandydowanie na urząd publiczny.

Weź odpowiedzialność za oblicze świata: Symbole dnia dzisiejszego umożliwiają nastanie rzeczywistości jutra. Zwracaj uwagę na swastyki i inne oznaki nienawiści. Nie odwracaj wzroku i nie przyzwyczajaj się do nich. Usuwaj je sam/a i dawaj przykład innym.

Miej się na baczności przed organizacjami paramilitarnymi: Kiedy uzbrojeni ludzie, którzy zawsze twierdzili, że sprzeciwiają się systemowi, zakładają mundury i zaczynają maszerować z pochodniami i zdjęciami przywódcy, koniec jest bliski. Gdy popierające przywódcę bojówki mieszają się z policją i wojskiem, jest już po wszystkim1.

Bardzo zachęcam do zlecenia młodzieży takiej pracy stylistycznej. Efekty są olśniewające! Oni i one naprawdę myślą! Argumentacja jest przemyślana i bardzo inteligentnie sformułowana, nawet w tych nieco słabszych przemówieniach. 

Jednym z największych problemów dzisiejszego świata jest rasizm. Dopóki omawiamy jeszcze na lekcjach języka polskiego Jądro ciemności Josepha Conrada, mamy szansę zadać do napisania przemówienie, w którym młodzi ludzie swe talenty oratorskie będą rozwijać, interpretując na przykład słowa Malcolma X: Każdy człowiek – człowiekiem. Nie – białym, czarnym, śniadym czy czerwonym. 

Często – moim zdaniem niesłusznie – oskarża się powieść Conrada o propagowanie rasizmu. Przecież to bzdura! Pisarz przedstawia obraz Afryki widzianej oczyma kolonizatora, a więc zdeformowany przez uprzedzenia, co nie oznacza, że się z nim identyfikuje. Wręcz przeciwnie! Odwołując się do autentycznych wydarzeń, mających miejsce w Kongu Belgijskim za panowania niesławnego króla Leopolda, pisarz ukazuje potworne cierpienia Afrykańczyków, ich ekstremalne wykorzystywanie przez białych agresorów. To dzięki Conradowi świat zaczął się interesować zbrodniami popełnianymi w Kongo, a w efekcie je potępił. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy sam Conradowski tekst wystarczy, by uczulić na kwestie rasizmu, może wesprzeć się fragmentami Hebanu Ryszarda Kapuścińskiego. Podobnie jak w przypadku przemówienia inspirowanego utworami Orwella, tak i tu trzeba poprosić młodzież o formułowanie argumentów na podstawie Jądra ciemności, Hebanu i wybranego filmu poświęconego zagadnieniu rasizmu (młodzi ludzie mają w czym wybierać – wystarczy choćby wymienić Służące czy Green book).

Konkluzja 

Retoryka jako sztuka zrodziła się wraz z demokracją. Można założyć, iż będzie trwać tak długo, jak ona istnieć będzie. Potem już tylko ostaną się mowy dyktatorów komponowane wedle jednej sztancy, której normy wyznaczyli tacy jak Hitler, Stalin, Pinochet, Franco, Mao… Niekończąca się lista, ale poczytajcie sobie, Koleżanki i Koledzy, ich przemówienia; dajcie do przeczytania młodym ludziom. Wszystkie są takie same, tylko zakres słownictwa się trochę zmienia. Mowy wolnych ludzi są najczęściej nieskrępowane, wyrażają własne opinie, niezależne sądy. Krzysztof Teodor Toeplitz napisał:

Demokracja opiera się na nieustannym powątpiewaniu, świat demokracji jest światem w ruchu, zmienia się, zderzają się w nim różne wartości, cele i interesy społeczne. 
 

Przypisy