Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki , Otwarty dostęp

12 marca 2020

NR 35 (Marzec 2020)

Analiza tekstów kultury na lekcjach języka polskiego
Wymóg interdyscyplinarności

139

Wedle autorów i autorek nowej podstawy programowej języka polskiego celem kształcenia ogólnego w liceum ogólnokształcącym i technikum jest: traktowanie uporządkowanej, systematycznej wiedzy jako podstawy kształtowania umiejętności; doskonalenie umiejętności myślowo-językowych, takich jak: czytanie ze zrozumieniem, pisanie twórcze, formułowanie pytań i problemów, posługiwanie się kryteriami, uzasadnianie, wyjaśnianie, klasyfikowanie, wnioskowanie, definiowanie, posługiwanie się przykładami itp.; rozwijanie osobistych zainteresowań ucznia i integrowanie wiedzy przedmiotowej z różnych dyscyplin1; zdobywanie umiejętności formułowania samodzielnych i przemyślanych sądów, uzasadniania własnych i cudzych sądów w procesie dialogu we wspólnocie dociekającej (Sic! Cóż za kuriozalne sformułowanie!); łączenie zdolności krytycznego i logicznego myślenia z umiejętnościami wyobrażeniowo-twórczymi; rozwijanie wrażliwości społecznej, moralnej i estetycznej; rozwijanie narzędzi myślowych umożliwiających uczniom obcowanie z kulturą i jej rozumienie; rozwijanie u uczniów szacunku dla wiedzy, wyrabianie pasji poznawania świata i zachęcanie do praktycznego zastosowania zdobytych wiadomości. 
Wymagania ogólne mówią też o: kształceniu umiejętności czytania, analizowania i interpretowania literatury oraz innych tekstów kultury, a także ich wzajemnej korespondencji; kształceniu umiejętności świadomego odbioru utworów literackich i tekstów kultury na różnych poziomach: dosłownym, metaforycznym, symbolicznym, aksjologicznym; kształceniu umiejętności rozumienia roli mediów oraz ich wpływu na zachowania i postawy ludzi, a także krytycznego odbioru przekazów medialnych oraz świadomego korzystania z nich.
Jeżeli jednym z zadań stojących przed polonistkami i polonistami jest przygotowanie młodzieży do samodzielnych poszukiwań poznawczych oraz świadomego funkcjonowania w świecie szeroko rozumianej kultury, to oczywiste staje się przyjęcie do wiadomości, że owa kultura ma charakter interdyscyplinarny, a zatem i my musimy tę interdyscyplinarność dostrzegać, uzmysławiać, unaoczniać. Tylko rozległa wiedza pozwalająca patrzeć na problem z różnych perspektyw przynosi interesujące wyniki. Według socjolożki i antropolożki Barbary Fatygi interdyscyplinarność to – w wymiarze indywidualnym – „nierespektująca granic wiedzy i granic zinstytucjonalizowanych dyscyplin ciekawość (można ją bardziej elegancko nazwać pasją poznawczą) oraz kompetencja (kiedyś rozumiana węziej i nazywana erudycją)”. Wszelkie „poznawanie świata” to przecież w istocie nic innego niż samopoznanie, a zatem fundamentalne założenie kształcenia ogólnego. Jak pisał Leszek Kołakowski: „W całym świecie nie ma studni tak głębokiej, by człowiek na jej dnie nie ujrzał własnej twarzy”.
Interdyscyplinarność to przyszłość i nie ma od niej już odwrotu. Widać ją chociażby na wyższych uczelniach, które coraz odważniej sięgają po alternatywne rozwiązania, kiedyś będące marginesem założeń kształcenia większości szkół wyższych. Jednym z nich jest tworzenie kierunków międzyuczelnianych czy też międzywydziałowych, które docelowo mają ukształtować świetnie wykształconych absolwentów przygotowanych do pełnienia najbardziej wymagających ról oraz wykonywania niełatwych i nadzwyczaj potrzebnych zawodów. Warto mieć tego świadomość, nauczając na etapie szkoły ponadpodstawowej, i grać w tej samej drużynie ze środowiskiem akademickim.
Sądzę, iż jednym ze sposobów oswajania młodzieży z interdyscyplinarnością jest praca z różnymi tekstami kultury. 

Czym jest tekst kultury?

Na stronie polszczyzna.pl czytamy, że „za teksty kultury możemy uznać takie działania człowieka, które da się zanalizować i zinterpretować”, czyli są celowe, ukształtowane wedle konkretnych reguł i zamierzeń, zrozumiałe dla odbiorców oraz odbiorczyń, wpisane w konkretne konteksty znaczeniowe. Kiedy się tę definicję doprecyzuje, jasne staje się, że słowo tekst stanowi metaforę – nie chodzi wyłącznie o formę pisemną – w jakimś sensie synonim słowa komunikat. Teksty kultury to dzieła:

  • pisane (m.in. utwory literackie, eseje, scenariusze);
  • wizualne (m.in. fotografie, obrazy) i audiowizualne (m.in. teledyski, filmy, programy telewizyjne);
  • audialne (m.in. piosenki, audycje radiowe, gry komputerowe, hiperteksty)2

Wynika z tej klasyfikacji jasno, że analiza tekstu kultury może zarówno stanowić cel sam w sobie, jak i być kontekstem interpretacyjnym dla innego tekstu. Szczególnie ważna wydaje mi się właśnie ta kontekstualność dzieł. Umiejętność ich odczytania i zinterpretowania jest ważna nie tylko w codziennej praktyce szkolnej (pozwala na pogłębienie interpretacji), na egzaminie maturalnym (zadania na maturze ustnej czy pisemnej w odchodzącej już powoli w przeszłość formule matury, zadania na maturze w nowej formie, która jest nadal dopracowywana), lecz także – co dla nauczycielek i nauczycieli powinno być najważniejsze – w przyszłym (miejmy nadzieję – świadomym) funkcjonowaniu naszych podopiecznych w świecie współczesnej kultury.
No to teraz przyszedł czas na kilka pomysłów dotyczących pracy z różnymi tekstami kultury.

Szymborska i Banksy? – dlaczego nie

Dominującą tendencją – zwłaszcza w niegdyś konsekwentnie jednoczącej się Europie końca XX wieku i początku XXI – było przekonanie, że można ukonstytuować nową, lepszą od poprzedniej rzeczywistość. Nietrudno było dostrzec (zarówno instytucjonalny, społeczny, jak i indywidualistyczny) optymizm, nadzieję na pokojowe współistnienie narodów, kooperację służącą tworzeniu społeczeństw dostatnich, opartych na sprawiedliwym, równościowym prawie, otwartych na zmiany, tolerancyjnych, przychylnych tym gorzej sytuowanym, żyjącym w stanie permanentnego zagrożenia. No cóż, jeszcze raz jako ludzkość okazaliśmy się naiwni. Żyjemy dziś w świecie, w którym coraz mocniej objawiają się – w słowach i czynach – nacjonalizmy, tendencje separatystyczne, wsparcie dla ultrakonserwatystów, nieumiejętność znalezienia koniecznych kompromisów. Towarzyszą nam niepokój, strach przed konfliktami społecznymi i narodowymi. Nie żyjemy w świecie jedności, tylko ostrych podziałów. Te wszystkie problemy i obawy nie są udziałem wyłącznie starszych generacji, ale również młodzieży. Trzeba o tym mówić, prowokować dysputę. Nie bójmy się rzekomej straty czasu związanej z dyskursem. Do egzaminu i tak przygotujemy. Może właśnie dzięki owym dyskusjom lepiej.
Jednym z najważniejszych dla mnie tekstów Wisławy Szymborskiej jest Nienawiść. To wiersz nie tylko świetny, ale i – niestety – aktualny. Pracując z młodzieżą, ćwiczę oczywiście umiejętność interpretacji wiersza, ale moim nadrzędnym celem jest sprowokowanie jej do dyskusji nad tezą wyrażoną przez poetkę. Pytam młodzież:

  • Za pomocą jakiego środka artystycznego jest ukazana bohaterka wiersza?
  • Czemu służy ten zabieg?
  • Jaką konwencję mówienia o problemie przyjmuje poetka: patetyczną czy ironiczną?
  • W jakie cechy zostaje wyposażona nienawiść?
  • Dlaczego nienawiść – w przeciwieństwie do innych uczuć – może być pociągająca, atrakcyjna? 
  • Jaką rolę w wartościowaniu i porównywaniu uczuć odgrywają pytania retoryczne?
  • Jak rozumiecie słowa: „Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia./ Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym”?
  • Czy zgadzacie się z opinią wyrażoną w finale wiersza w słowach: „Mówią, że ślepa. Ślepa?/ Ma bystre oczy snajpera/ i śmiało patrzy w przyszłość/ – ona jedna”? Uzasadnijcie swój sąd, odwołując się do rzeczowych argumentów.
  • Jak oceniacie skalę oddziaływania tego wiersza – w skali od 1 do 6 – na świadomość etyczną odbiorców i odbiorczyń? Uzasadnijcie swoją opinię.

Po omówieniu tekstu Wisławy Szymborskiej proponuję się odwołać do dzieła chyba najsłynniejszego reprezentanta street artu, brytyjskiego artysty pracującego pod pseudonimem Banksy. To twórca łączący ze sobą graffiti i charakterystyczną technikę szablonową. Umiejscawia swoje prace w miejscach „trudnych”, wiążących się z określonymi problemami społecznymi czy politycznymi. Przekaz jego dzieł jest najczęściej antywojenny, antykapitalistyczny i pacyfistyczny. Mój wybór może się wydawać nieoczywisty, bo co może mieć wspólnego ktoś tworzący – najczęściej bezprawnie – swe dzieła w przestrzeni publicznej z przekazem autorstwa Szymborskiej? Przede wszystkim to, że jego wytwory są również nacechowane emocjonalnie, ironiczne, zmuszają do myślenia, prowokują dyskusję, a w przypadku dzieła, do którego chcę się odnieść, dotykają problemu nienawiści – choć z innej niż u poetki perspektywy. 
Pokazuję klasie zdjęcie Flower Thrower (w wolnym tłumaczeniu Rzucający kwiatami).
Pytam młodzież:

  • Kto jest ukazany w tym tekście kultury?
  • Do czego nawiązuje mowa ciała przedstawionej postaci?
  • Dlaczego ten człowiek ma zakrytą twarz?
  • Co mężczyzna trzyma w ręku i jakie to ma znaczenie?
  • Jaka jest – waszym zdaniem – wymowa tego tekstu kultury? Co artysta kontestuje? Co jest – według niego – alternatywą dla nienawiści?
  • Czy wiecie, kto jest autorem obrazu, gdzie to dzieło powstało i w jakich okolicznościach?

Może być różnie z odpowiedzią na ostatnie pytanie. Są w zespołach klasowych osoby, które interesują się street artem i te mogą sporo powiedzieć o autorze oraz o historii obrazu. Zdarza się jednak, że wiedza jest zerowa bądź szczątkowa. W takim wypadku proszę o poszukanie odpowiedzi w sieci (informacje o autorze, jego pracach, genezie tej, o której rozmawiamy). Uczennice i uczniowie, surfując po internecie, mogą się dowiedzieć, że ta jedna z najbardziej znanych prac Banksy’ego powstała w 2005 r. w Jerozolimie i ma wymiar antywojenny (geneza tkwi w konflikcie izraelsko-palestyńskim). Na koniec lekcji trzeba porozmawiać o tym, co dzieła Szymborskiej i Banksy’ego do siebie zbliża, a co diametralnie różni.

Film jako autonomiczny tekst kultury, czyli dlaczego warto omawiać nie tylko adaptacje lektur

Tomasz Gruszczyk w publikacji Czytanie filmu – oglądanie literatury. Propozycje interpretacji do spotkań edukacyjnych3 pisze: 
„Dlaczego uczenie i popularyzowanie czytania filmu wśród młodzieży jest tak ważne? Albowiem praktykowanie lektury prowadzi do wykształcenia nawyku sięgania po teksty kultury współczesnej – nierzadko trudne, wymagające, nieoczywiste, o wysokim stopniu złożoności – oraz do rozbudzenia zainteresowania niebanalnymi zjawiskami kulturowymi. W dalszej perspektywie owocuje to powiększeniem grona świadomych, aktywnych i krytycznych odbiorców kultury. Ma też wymiar prewencyjny: zapobiega (ale też przeciwdziała) wykluczeniu kulturowemu. W tym ostatnim pojęciu nie chodzi wyłącznie o brak możliwości fizycznego współuczestnictwa w wydarzeniach kulturowych, lecz o rzecz dużo istotniejszą: w dobie niemal nieograniczonego dostępu do dóbr kultury największą przeszkodą okazuje się nieumiejętność radzenia sobie z przekazem symbolicznym o wyższym stopniu złożoności”. 
Zgadzam się całkowicie z jego poglądami. 
Ograniczenie edukacji medialnej wyłącznie do adaptacji lektur szkolnych uważam za wręcz szkodliwe. Unaocznia ono rzekomą podrzędność dzieła filmowego w stosunku do literatury i, co gorsze, czasami zastępuje czytanie, a więc zubaża poznawczą przygodę naszych podopiecznych. Z drugiej strony mam wrażenie, iż w dydaktyce polonistycznej często zapomina się, że film, będąc przyliterackim4 tekstem kultury, nie stanowi wyłącznie widowiska. Trzeba go „czytać”, a zatem rozumieć, umieszczać w kontekstach innych tekstów kultury, a nie tylko bezrefleksyjnie odbierać. Nawet utylitarne traktowanie filmu (materiał egzaminacyjny) obliguje do uważnego „przeczytania” dzieła filmowego z młodzieżą. Dla przyszłych maturzystek i maturzystów to cenny materiał, który mogą wykorzystać na maturze i pisemnej (szczególnie w rozprawce i eseju), i ustnej – w aktualnej jeszcze formule. Równie ważne wydaje mi się to, że film jako synteza sztuk (np. literatury, sztuk plastycznych, muzyki, tańca) jest dziełem autonomicznym. Ta „lektura” ma więc charakter intermedialny i intertekstualny. Wyrabia w młodych odbiorcach i odbiorczyniach umiejętności potrzebne do świadomego odbioru tego typu tekstów kultury. 
Staram się, do czego gorąco zachęcam innych, oglądać z młodzieżą wartościowe filmowe nowości – ostatnio były to filmy Obywatel Jones w reżyserii Agnieszki Holland i Boże Ciało Jana Komasy. Oba stały się fantastycznym materiałem do rozmowy z młodymi ludźmi o kwestiach fundamentalnych.
Przyznaję, że omawiając filmy jako teksty kultury, najmniejszą wagę przywiązuję do strony strukturalnej. Oczywiście wyposażam młodzież, najwcześniej jak się da, w konieczne narzędzia analityczne, wymagam posługiwania się właściwą terminologią, pytam o sposoby osiągania pewnych efektów, ale skupiam się na interpretacji, poszukiwaniu kontekstów.
W przypadku filmu Holland postarałam się o kontekst historyczny. Omówiłam przed seansem przyczyny i historię ukraińskiej tragedii – hołodomoru. Zależało mi na świadomym odbiorze dzieła. Dzięki temu mogłam z młodymi ludźmi porozmawiać o tym:

  • Dlaczego Holland stosunkowo niewielką ilość ekranowego czasu poświęciła scenom ukazującym wielki głód?
  • Jak są skonstruowane sceny ukazujące Ukrainę w czasach wielkiego głodu (sposób prowadzenia kamery, rola kolorystyki zdjęć, funkcja drastycznych obrazów)?
  • Co jest dla niej głównym problemem?
  • Jakie wartości są najważniejsze dla tytułowego bohatera?
  • Dlaczego Jonesowi nie udaje się pozyskać sojuszników w swoim dążeniu do prawdy?
  • Z jakich powodów informacje pozyskane przez dziennikarza dyskredytowano?
  • Jak film ukazuje świat polityki i mediów?
  • Jakimi motywami kierował się Walter Duranty, kreując pozytywny obraz Związku Radzieckiego? Czemu to jego, a nie Jonesa słuchano?
  • Czy zgodzilibyście się z tw...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy