Wojna i jej wszyscy synowie

Książka na zakręcie

W Sejnach ukazał się niedawno tom wybitnej i nagradzanej brytyjskiej poetki Alice Oswald, która kompletnie przewraca do góry nogami tradycję literatury greckiej i sposób myślenia o przekładzie. Otóż Oswald, wykształcona na studiach klasycznych, z olbrzymią wiedzą na temat kultury antycznej, przepisuje na nowo Iliadę Homera – co więcej – robi to metodą twórczą, ożywczą, pobudzającą, a zarazem problematyzującą w nowy sposób stare kwestie.

Dość trudno ożywić dzisiaj Homera, skoro nie udało się to nawet twórcom wielkiej amerykańskiej superprodukcji kinowej, pomimo wielkiego budżetu i osadzenia hollywoodzkich amantów w roli głównych bohaterów (Eric Bana jako Hektor, Brad Pitt jako Achilles). Film Troja był tylko pośpieszną widokówką z wojny, nie niósł w sobie żadnych nowych znaczeń. Co więcej, usztywniał Homera, odrzucając spadek tradycji greckiej, bo z miłości Achillesa i Patroklesa czynił opowieść o męskiej przyjaźni. Tymczasem Oswald nie schlebia gustom popularnym, nie fabularyzuje, nie dramatyzuje (jakby opis wojny wymagał jeszcze większej dramatyzacji!). 

Jej poemat skupia się wyłącznie na scenach śmierci, jest wielkim wyliczeniem trupów, katalogiem imion i sposobów śmierci. 

POLECAMY

Pisze Homer:
„A Menelaj żywego dostaje Adrasta.
Gdy biegły przestraszone rumaki do miasta,
O pniak się zawadziły; tak przy smutnej tamie
...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy