Dołącz do czytelników
Brak wyników

Książka na zakręcie

8 listopada 2021

NR 44 (Listopad 2021)

Kiedy pustka jest cięższa od kilograma czystego cierpienia

0 20

Hana i weekendy

hana w każdy piątek kupuje blejtram z pustym płótnem w drodze do domu.
jako pewnego rodzaju zapewnienie, 
że będę miała co robić.
podczas weekendu zazwyczaj porusza się na trasie
pokój – kuchnia – duży pokój – pokój. 
już dawno nikt do niej nie dzwonił.
w zeszłą sobotę obudziła się i na komórce
świeciło się jedno nieodebrane połączenie.
hana była przeszczęśliwa i zastanawiała się,
kto też mógł do niej zadzwonić. 
kiedy oddzwoniła, odezwał się męski głos. słucham?

POLECAMY

dzień dobry, ktoś do mnie dzwonił z tego numeru.
hana aż drżała z oczekiwania i ciekawości.
bardzo przepraszam, to była pomyłka.

hana rzuciła telefon na łóżko i poszła do kuchni,
przytuliła mamę, nalała sobie kawy, 
wróciła do swojego pokoju i rozrobiła farby do malowania.
niedziele są takie same jak soboty. jak jeden dzień. 

w każdy piątek zastanawia się, 
dlaczego siedzi w swoim pokoju,
dlaczego nie śpi do drugiej w nocy,
dlaczego dłubie w nosie, 
dlaczego nigdy nie wyczyści pędzli, 
tylko zostawia je w brudnej wodzie,
dlaczego rozmyśla o wszystkich, 
którzy nie rozmyślają o niej,
dlaczego jest pijana już po jednym kieliszku wina
i dlaczego być może nigdy nie uzna siebie
za wystarczająco interesującą,
żebym żyła sama ze sobą. 

dlatego, że nikt mnie nie widzi i dlatego, że pustka
jest czasem cięższa od kilograma czystego cierpienia. 

Analizowane na wszystkie strony Cierpienia młodego Wertera czyta się najczęściej w perspektywie uniwersalnej, jako opowieść o wchodzeniu w świat, rozczarowaniu, goryczy i cierpieniu. Problem polega jednak na tym, że doświadczenie Wertera nie jest doświadczeniem uniwersalnym, ale zdecydowanie męskim, a my pozwalamy ciągle funkcjonować przekonaniu, że to, co jest męskie, ma wartość dla całej wspólnoty, obecność bohatera podnosi zaś wartość utworu i przeżywanych dylematów w przeciwieństwie do postaci kobiecej, której doświadczenia mają zawsze w interpretacji wymiar jednostkowy i zdecydowanie mniejszą wagę. Katja Gorečan, poetka słoweńska, udowadnia, że o ile figura dojrzewania do rozczarowania, bolesnego wejścia w świat faktycznie ma wymiar uniwersalny i archetypowy, o tyle wypełnia swoją opowieść na sposób zdecydowanie wobec opowieści Goethego opozycyjny, właśnie poprzez ustawienie innej postaci na pierwszym planie. 
Hanę, bohaterkę występującą w całym tym tomie poetyckim, łączy z Werterem pragnienie miłości. O ile jednak Werter może się do niego przyznać w sposób nieskrępowany, o tyle „młoda Hana”, postać współczesna, zdaje sobie sprawę, że młoda dziewczyna spragniona miłości to stereotyp żenujący, że ona sama jako osoba tęskniąca za uczuciem i oddaniem jest w jakiś sposób „żenua”. Hana, która w książce Gorečan ma 21 lat, operuje między swoją własną pustką, brakiem planów, pomysłu na siebie a społecznymi oczekiwaniami, które lekceważy i podważa. Problem polega jednak na tym, że owo mijanie się ze społecznymi oczekiwaniami spożywa jej siły, że walka toczy się ciągle i to w niej samej, nie ma tu bowiem żadnych zewnętrznych symboli ucisku, żadnych postaci rezonujących system napięć i nakazów. Hana wie zatem, że może być młodą kobietą, że może być zbuntowana, wyzwolona i poszukująca, ale z pewnością nie może się przyznać, że marzy o uczuciu. System bowiem dopuszcza odchylenie w jedną stronę – ku buntowi, drapieżności, emancypacji. Natomiast wychylenie się ku sentymentalizmowi budzi niepokój, jakby kłóciło się z kierunkiem emancypacji. A role płciowe, choć nie pojawiają się w Cierpieniach młodej Hany ani razu wprost, są tu ważne i na ich tle właśnie obserwujemy szamotanie się bohaterki. Cały zbiór wierszy skonstruowany jest bowiem jako droga od depresji do decyzji o „wzięciu się w garść”, co właściwie może okazać się pustą deklaracją, a może też prowadzić do faktycznego ozdrowienia. I o ile Werter na swej drodze nie zmaga się z cielesnością, fizycznością, nie ma problemów z akceptowaniem własnej istoty w jej wymiarze biologicznym, o tyle Hana właśnie opada na dno. Obdarzona zupełnie niewinnym typem urody piękna dziewczyna jest zawłaszczana przez otoczenie. Troska, jaką okazują jej napotykani obcy ludzie, pozornie jest tylko wyrazem sympatii, bo w gruncie rzeczy są to typowe paternalistyczne i zawłaszczające gesty: jak wtedy, gdy kupuje paczkę papierosów, a ludzie w kolejce komentują jej młody wiek, urodę właśnie, doradzają rzucenie, domagają się okazania dowodu osobistego. Tadeusz Dąbrowski pisze o Hanie, że stara się „wynegocjować tożsamość, która byłaby jednocześnie kobieca i ponadpłciowa”. Hana u Gorečan to bohaterka rozrywana między tym pięknym i niewinnym ciałem, które podoba się innym, a własnym doświadczeniem cielesności, brzydkim, brudnym, pokawałkowanym. Gorečan pokazuje ciało kobiece, które jest jednocześnie piękne i świeże, ale też ohydne, bo ma zatkany nos, nieświeży oddech, gniazdo na głowie, menstruuje i nie goli miejsc intymnych. Jej kobieca bohaterka to istota cielesna i sensualna, seksualna, z potrzebami i...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy