Świat ucznia, świat szkoły
Z perspektywy nauczycielskiej łatwo to zjawisko uprościć: krótkie filmiki, tańce, trendy – rzeczy raczej banalne, niepotrzebne, nieużyteczne. Tyle że takie spojrzenie niewiele nam daje. Bo TikTok to nie tylko forma rozrywki, ale także intuicyjne, dostępne i dające ogromne możliwości narzędzie tworzenia treści. Użytkownicy mogą nagrywać, montować, dodawać muzykę, tekst, efekty specjalne, budować narrację w kilkudziesięciu sekundach. To zupełnie inny sposób opowiadania o świecie niż ten, do którego przyzwyczaja szkoła. Ale czy na pewno mniej wartościowy?
I tu pojawia się pytanie, które, przynajmniej mnie, nie daje spokoju: czy naprawdę chcemy zostawić to wszystko poza szkołą? Udawać, że nie istnieje? Tym bardziej że równolegle rozwija się przestrzeń, która dla polonisty brzmi zaskakująco znajomo. Mowa o BookToku – społeczności skupionej wokół książek, czytania i emocji z nim związanych. Setki milionów (a właściwie miliardy) wyświetleń, spontaniczne rekomendacje, osobiste interpretacje, powroty do tekstów sprzed lat. Uczniowie nie tylko tam są, oni tam rozmawiają o literaturze. Tyle że nie zawsze w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.
Nie chodzi mi o to, żeby nagle zamienić lekcje języka polskiego w przegląd trendów. Bardziej o to, żeby potraktować TikToka jako jedno z narzędzi, które może pomóc nam zbudować pomost między tym, co szkolne, a tym, co codzienne. Może problem nie polega na tym, że uczniowie nie chcą czytać, tylko że inaczej opowiadają o tym, co czytają. A naszym zadaniem nie jest wyłącznie nauczyć ich „właściwego” języka, ale także rozpoznać i nazwać ten, którym już się posługują.
W tym artykule chciałabym przyjrzeć się TikTokowi właśnie z tej perspektywy: jako zjawisku kulturowemu, które, odpowiednio wykorzystane, może stać się realnym wsparciem w pracy polonistycznej. Skoro uczniowie i tak są na TikToku, to pytanie nie brzmi „czy?”, tylko „jak?”. Jak wprowadzić to narzędzie na lekcje języka polskiego, żeby nie było tylko chwilową atrakcją, ale realnym wsparciem procesu dydaktycznego? Jak sprawić, żeby scrollowanie zamieniło się w działanie, a oglądanie – w interpretowanie?
W moim odczuciu kluczowa jest zmiana perspektywy. TikTok nie jako „filmik do obejrzenia”, tylko jako forma wypowiedzi. Taka sama jak rozprawka, charakterystyka czy interpretacja, tylko operująca innymi środkami: skrótem, obrazem, dźwiękiem, rytmem. Jeśli przyjmiemy takie założenie, nagle się okaże, że bardzo dużo szkolnych aktywności można przełożyć na język tej platformy.
POLECAMY
Co oni właściwie tam oglądają?
Zanim przejdziemy do konkretnych propozycji zadań, musimy na chwilę porzucić rolę surowego recenzenta i stać się uważnymi obserwatorami. To, co z perspektywy katedry może wydawać się chaotycznym zbiorem przypadkowych kadrów, w rzeczywistości opiera się na bardzo sztywnych i powtarzalnych schematach narracyjnych, nazywanych formatami. Każdy z nich ma swoją specyficzną dramaturgię, cel i niepisane zasady montażu, które młodzi użytkownicy odczytują instynktownie. Poniż...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań magazynu "Polonistyka"
- Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
- Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
- ...i wiele więcej!
Dołącz do 5000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu skutecznego nauczania języka polskiego.
Otrzymuj co 2 miesiące gotowe narzędzia oraz podpowiedzi, jak przeprowadzić ciekawe zajęcia oraz jak angażować uczniów i podnosić ich aktywność.