Stworzona jesteś mówić – współczesna poezja o miłości

Książka na zakręcie

Nie ma na co czekać i trzeba napisać od razu, że współczesna poezja, gdy dotyczy miłości, w gruncie rzeczy opowiada zawsze o czymś zupełnie innym. I nie chodzi tu tylko o rozszerzenie tematyki, to znaczy o przechodzenie od miłości do bólu rozstania, wierności, samotności czy śmierci. Nie. Chodzi raczej o walkę, która dokonuje się w wierszu miłosnym, walkę o uznanie lub zniesienie własnej podmiotowości, rozpuszczenie jej w kategoriach społecznych, ekonomicznych, genderowych, wspólnotowych.

Współczesnej poezji miłosnej daleko także do uniwersalizacji, to właściwie podstawowe uczucie, opisywane w poezji, służy dzisiaj raczej podkreślaniu odrębności, osobności, niezależności piszących. Miłość jako temat służy do odróżniania, a nie do podobieństwa. W powietrze wylatuje nie tylko tradycyjna metaforyka miłosna, która – jeśli w ogóle – powraca zawsze na zasadzie ironii, świadomie stosowanego kiczu, lecz także sama konwencja opowiadania o uczuciu. Autorkom dodatkowo zaś towarzyszy pragnienie buntu wynikające ze świadomości, że poezja miłosna to raczej poezja kobieca lub dla kobiet, spychająca je do jakiejś niszy. Dlatego jeśli korzystają one z konwencji miłosnej, to głównie po to, by ją zanegować, rozbić lub chociaż walczyć za jej pomocą o zupełnie inną rolę, o prawo do samostanowienia. Współcześnie żadna z poetek nie ustawia się na serio w pozycji obiektu uczuć. To trochę tak, jakby Madonna Laura Żywa – bohaterka wczesnorenesansowych sonetów – wzięła do ręki pióro i opisała Petrarkę. 

POLECAMY

Janiak, czyli Laura z browarem

Kamila Janiak podejmuje i wykrzywia konwencjonalny obrazek: 

Ja biegłam już do ciebie, w białej koszuli, potargana, różowa,
Bez majtek, żeby jak na filmach kochać się na łące, 

A ty stałeś w miejscu, pod stodołą – co piłeś? goude, browar
Colę? yyy, browar wolę – i cierpliwie tkałeś lebensraum,
(…) gdy tymczasem ja również browar wolę, kochany!

W jej poezji element konwencjonalny pochodzi nie z poezji miłosnej, ale raczej z kultury masowej. Mało kogo obchodzi dzisiaj Poświatowska – ona, podobnie jak Małgorzata Hillar – jest wzorem poezji miłosnej, ale dla twórców epigońskich, naśladujących cudze języki, gotowe dykcje (tak samo jak drugorzędni poeci naśladują metafizyczny model księdza Twardowskiego albo brutalną frazę Tadeusza Różewicza). Miłość we współczesnej poezji to raczej kicz kultury popularnej, a wysiłek twórczy polega na tym, by uwolnić uczucie od utartych schematów, sentymentalnego sztafażu, różowych...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy