Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Praktyczny Przewodnik Nauczyciela

15 stycznia 2021

NR 39 (Styczeń 2021)

Sensopolonistyka, czyli zmysłowa innowacja polonistyczna

55

Pojęcie sensopolonistyka utworzyłam przez analogię do sensoplastyki, która oznacza plastykę sensoryczną. Tym związanym z językiem polskim terminem chciałam objąć wszystkie działania polonistyczne, które oddziałują na zmysły. O tym, że treść angażująca oko, ucho, podniebienie jest szybciej przyswajana przez umysł i na dłużej zapamiętana, powiedziano już wiele. I trudno polemizować z tą teorią. Warto ją przyjąć i angażować na swoich lekcjach zmysły, by literatura smakowała i pachniała naszym uczniom.

POLECAMY

Zobrazowany język polski

Coraz częściej spotykamy się z nazywaniem współczesnego pokolenia młodych ludzi pokoleniem obrazkowym. Tym sformułowaniem podkreśla się, że na dzisiejszą młodzież silniej oddziałują przekazy wizualne niż sam tekst. Walka z tą tendencją chybaby przypominała zmagania Don Kichota z wiatrakami, dlatego warto nie przeciwstawiać się tej skłonności, a wykorzystać ją. Na zajęciach języka polskiego zaproponujmy obrazy. Zobrazować możemy tak naprawdę wszystko: nie tylko sam tekst literacki, ale również notatkę z lekcji. I właśnie od rysnotek zacznę. Każdy, kto śledzi zmiany w edukacji, dostrzegł, że szerzy się wśród nauczycieli i uczniów nurt myślenia wizualnego. Jak płynąć z tym nurtem? Na przykład możemy objaśniać temat, jednocześnie rysując na tablicy najważniejsze elementy swojej wypowiedzi. Uczniowie zaś albo przerysują stworzoną przez nas notatkę graficzną, albo narysują swoją. Możemy też udostępnić uczniom gotową notatkę (narysowaną przez nas lub przez innego polonistę) i poprosić uczniów o uzupełnienie (wypełniona rysnotka będzie wklejona lub przerysowana do zeszytu).
W zeszycie od języka polskiego może znaleźć się również lektura w obrazkach. Zaproponujmy naszym uczniom, by na kartkach zobrazowali wybrany przez siebie rozdział lektury (np. jedną księgę Pana Tadeusza), przetasujmy prace i pokażmy je wszystkim uczestnikom zajęć, prosząc o wyjaśnienie, o którą część utworu chodzi. Uczniowie w ten sposób utrwalą sobie, kto brał udział w danej scenie, jak wyglądali bohaterowie, czego dotyczył dany fragment tekstu. Możemy też wspólnie stworzyć jedną ilustrację lektury lub jej fragmentu. Wybierzmy kilku uczniów (np. trzech), którzy lubią rysować. Oni będą szkicować na tablicy to, o co poproszą ich koledzy. Pamiętajmy, by rysunek był zgodny z tym, co podaje tekst literacki. 
Na zmysł wzroku możemy oddziaływać na lekcjach języka polskiego również poprzez prezentowanie dzieł malarskich, które nawiązują do literatury. Przykładami są: Don Kichot Daumiera, ilustracje do Pana Tadeusza Michała Androlliego, Wernyhora Jana Matejki, Edyp i Antygona Antoniego Brodowskiego. Odwołując się do obrazów, możemy też sprawdzić, w jakim stopniu znana jest uczniom treść lektury. Podaję przykład sprawdzianu dotyczącego Lalki Bolesława Prusa (zob. załącznik).
Odpowiednim miejscem do wzrokowego odbioru literatury jest muzeum. Możemy zaprosić uczniów do cyfrowego muzeum i pokazać im dzieła związane z tekstem. Na przykład wybierzmy się do Muzeum Narodowego w Krakowie i pokażmy uczniom obraz Jana Matejki Wernyhora, dzięki któremu bliżej poznają jednego z bohaterów Wesela Wyspiańskiego. Możemy odbyć też z nimi wirtualny spacer po Muzeum Auschwitz-Birkenau, Muzeum Powstania Warszawskiego i wielu innych.

Posłuchaj, jak pięknie brzmi literatura

Literatura nie tylko pięknie wygląda, ona również pięknie brzmi. O wiele łatwiej będzie młodym ludziom zapamiętać i zrozumieć tekst, gdy go usłyszą. Możemy im zaproponować muzyczną interpretację jakiegoś utworu (np. Niepewność Adama Mickiewicza w wykonaniu Marka Grechuty) lub namówić ich do tego, by sami ułożyli muzykę do jakiegoś tekstu, lub sparafrazowali utwór literacki, dopasowując go do znanej wszystkim melodii. Na jednej z moich lekcji rozbrzmiewała Oda do radości, ale ze słowami sparafrazowanej Romantyczności Adama Mickiewicza:

Słuchaj, dziewko, Ty nie słuchasz:
tutaj nie ma ducha, nie
co ty chwytasz, z kim się witasz – 
o tym opowiedzieć chcę.

Ty nie patrzysz na mnie wcale,
dziwnie zachowujesz się,
to zapłaczesz, to zaśmiejesz,
łzami zlewasz lice swe.

O Jasieńku ukochany,
dziś mi pokazałeś się,
ty dwa lata w grobie byłeś,
mnie na świecie było źle.

Nikt mnie tutaj nie rozumie
i ja bardzo umrzeć chcę,
chcę być już na zawsze z tobą,
w twe ramiona wtulać się.

Twój grób pewnie bardzo zimny,
do mych ust przyciśnij swe,
mówię ci, ten świat jest dziwny:
płaczę, oni śmieją się.
My pacierze mówmy, ludzie!
Tutaj Jasio błąka się,
on Karusię bardzo kochał
i po śmierci z nią być chce.

Ja też słyszę, ja też wierzę
w miłość poza rozum nasz,
płaczę i mówię pacierze,
ty też prawdy żywe znasz.

Nie zna ich ten człowiek stary,
on przez szkiełko widzi świat
w proszku i w każdej iskierce,
ale cudu w tym jest brak.

Zapach słowa

Literatura oddziałuje również na zmysł powonienia. Słowo można poczuć. Tak dzieje się na przykład podczas lektury opowiadania Numery Olgi Tokarczuk. Bohaterką wspomnianego tekstu jest pokojówka hotelu Capitol, który staje się labiryntem doznań węchowych. Tutaj zapach oznacza osobowość. Bohaterka próbuje określić, jakie życie prowadzą właściciele konkretnych zapachów. Wspomniane w tym miejscu opowiadanie polskiej noblistki zainspirowało mnie do tego, by pozwolić swoim uczniom poczuć bohaterów literackich. Poprosiłam ich, by na umówioną lekcję przynieśli po jednym flakonie perfum. Na zajęciach każdy spryskał perfumami blotter i odłożył go we wskazane miejsce. Następnie uczniowie losowali paski do testowania aromatów, opisywali zapach, przypisywali go jakiemuś bohaterowi literackiemu i uzasadniali, dlaczego te perfumy pasowałyby do wskazanej postaci literackiej. Po wypowiedzi uczeń zawieszał na tablicy pasek spryskany perfumami, a obok niego zapisywał imię i nazwisko bohatera literackiego oraz jego cechy potwierdzające słuszność wyboru takiego zapachu. Po tej części lekcji uczniowie mogli podejść do tablicy i poczuć zapach bohaterów literackich. Na tych zajęciach salę wypełniała woń literatury…
Możemy również omawiać z uczniami teksty, które mówią o zapachach, np. Rozkosz światowa Wacława Potockiego, Pochłaniacz Katarzyny Bondy, Tatarak Jarosława Iwaszkiewicza, i namówić ich na odkrywanie prawd ukrytych pod aromatami. Zapach tataraku w tekście Iwaszkiewicza to przecież zapach śmierci, woń w Pochłaniaczu to wskazówka, klucz do rozwiązania zagadki kryminalnej, zapach w Rozkoszy światowej Wacława Potockiego to kobieta o dwoistej naturze. Okazuje się, że pozwalając uczniom poczuć zapachy z literatury, wprowadzamy ich w tajemniczy świat, który zapewne chętnie z nami odwiedzą.

Rozsmakuj się w literaturze!

Teksty literackie mogą nie tylko pięknie wyglądać, brzmieć i pachnieć, one mogą również wybornie smakować. W wielu utworach autorzy mówią o smacznych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy