Rewizja historii za pomocą obrazka – najlepsze powieści graficzne o charakterze historycznym

Książka na zakręcie

Nie ma sensu patrzeć na sztukę tworzenia komiksu w układzie wertykalnym, to znaczy zastanawiać się, czy należy do sztuki wysokiej czy popularnej, bo postmodernizm zniósł zupełnie takie podziały. 

Komiks nie musi opierać się wcale na energii prześmiewczej i drwinie. Często, dzięki temu, że dokonuje się w jego ramach transgresja, odwrócenie wartości i skupienie uwagi na szczególe, wydarzeniach z tła, staje się on medium pamięci historycznej, pomnikiem przypominającym o wydarzeniach.

Ich absolutnej nieużyteczności dowodzi zmiana, jaka dokonała się w poezji – tradycyjnie postrzeganej jako sztuka wysoka, wysublimowana i elitarna – połączyła się w ciągu ostatnich kilku lat z działalnością Rupi Kaur i innych poetek instagramowych i buduje milionową publiczność, chwytającą w pół słowa wiersze z tomu Mleko i miód (w których nie uświadczysz ani erudycji, ani subtelności, za to mocne mówienie wprost i dosadnie). Najlepsze komiksy, a właściwie powieści graficzne, posługują się takim rodzajem metafory, subwersji czy transgresji, że można by je było postawić koło największych arcydzieł literackich XX wieku. 

POLECAMY


Margines jako centrum


Choć komiks wywodzi się z niszy, z kultury popularnej i do tego sekciarskiej, przez długie lata cieszącej się popularnością wyłącznie wśród wyznawców, od długiego już czasu funkcjonuje w głównym nurcie, o czym świadczy popularność historii o superbohaterach i rozpoznawalność takich marek, jak Marvel czy DC Comics. Komiks, nawet ten poważny, czerpie dzisiaj energię z tego swojego bękarciego, niskiego pochodzenia. Więcej mu wolno niż tym rodzajom sztuki i tym gatunkom, które od dawna funkcjonują w głównym nurcie. Takie ustawienie perspektywy daje więcej swobody twórczej, co najlepiej widać w komiksie Enki Bilala i Pierre’a Christina Fins de siècle. Jego druga część, zatytułowana Polowanie, rozgrywa się w Bieszczadach w 1983 roku. Francuscy twórcy snują opowieść opartą na schemacie historii alternatywnej, wymyślają bowiem zjazd partyjnych komisarzy z różnych krajów bloku wschodniego, którzy spotykają się na polowanie i popijawę. Opowieść o nich prowadzona jest z punktu widzenia postaci młodego tłumacza, który pośredniczy między wszystkimi zgromadzonymi a Szwanidze – politykiem gruzińskim, wybranym na kolejnego strażnika rewolucji. Odchodzącym w cień strażnikiem, niezatapialnym politykiem radzieckim jest...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy