Nowa „Oda do młodości”

Książka na zakręcie

Pod koniec 2019 r. najgłośniejszą sprawą dotyczącą życia polskich nastolatków była „Patointeligencja” Maty, czyli piosenka oraz teledysk bardzo młodego rapera, która w krótkim czasie osiągnęła kilka milionów odsłon w Internecie. Dawno już chyba media tak łapczywie nie rzuciły się na żaden temat z młodzieżą związany, zwłaszcza że ten można było powiązać z polityką ze względu na nazwisko rodzinne Maty i postać jego ojca Marcina Matczaka – profesora UW i radcy prawnego, komentatora związanego z opozycją.

Gotowe definicje i łatwe schematy

W mediach rozpisywano się nad tym, czy „Patointeligencja” jest groteskowym przerysowaniem, czy też mówi prawdę o życiu nastolatków, na ile należy Macie wierzyć. Zachwyty nad brutalnym autentyzmem tekstu mieszały się z próbami dyskredytacji rapera, podkreślano, że jego bunt – wyrażany wprost i za pomocą wielu wulgaryzmów – jest w domu aprobowany, że ojciec wymyślił mu muzyczny pseudonim i pomógł wynegocjować umowę z wytwórnią muzyczną, sam zawoził go do studia nagraniowego. To, co mnie jednak najbardziej interesuje – i co w jakiś sposób kompromituje kulturę dorosłych, a nie polskiej współczesnej młodzieży – to widoczna w tych wszystkich komentarzach medialnych potrzeba szybkiego podsumowania. Zarzucamy młodym, że chcą gotowych definicji, wolą ściągi i skrypty od całości tekstu. Okazuje się jednak, że my, dorośli, też lubimy skrót i wyciąg. Próbujemy ustalić, czy „Patointeligencja” to manifest pokoleniowy, albo raczej do jakiego stopnia jest to manifest. Czy diagnozy, które stawia Mata, a umówmy się, brzmią raczej niepokojąco, są słuszne i jak dużego odsetka młodzieży dotyczą? Wedle tej samej potrzeby intepretowano film Jana Komasy z 2011 r. „Sala samobójców”, a wcześniej „Galerianki” Katarzyny Rosłaniec z 2009 r. Obserwuję tutaj dziwny rodzaj schizofrenii świata dorosłych: jesteśmy rodzicami, materiał badawczy snuje nam się po domu, ale wolimy wyciągać wnioski z tego, co dostarcza nam kultura, co trafia do nas jako przetworzony artystycznie obraz. Udziela nam się histeria coraz bardziej prymitywnych polskich mediów: po filmie Rosłaniec pytano, czy wszystkie gimnazjalistki to galerianki, po fil...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy