Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

6 grudnia 2017

NR 10 (Styczeń 2016)

Materiał na „grube tomisko”?
Perspektywa przedmiotów w Tajemniczym ogrodzie F. H. Burnett

0 257

TEZA

„Tajemniczy ogród” F. H. Burnett stanowi hołd oddany naturze – przyroda zmienia, uzdrawia, pomaga, stąd opisy jej poświęcone są drobiazgowe i pełne dynamiki. Wiąże się to z marginalizowaniem przedmiotów. W tej skromnej galerii odnajdujemy jednak rekwizyty pełniące istotną funkcję.

 

W drodze do Misselthwaite Manor

Trzymamy w ręku książkę o niezwykłych przygodach Mary Lennox, która przeprowadza się z egzotycznych Indii do Anglii. Odbywa długą podróż, zamieszkuje u Archibalda Cravena, właściciela niewyobrażalnie wielkiego majątku, wspaniałych ogrodów i domu liczącego sto pokoi. Nic, tylko opisywać indyjski dom i posesję w Misselthwaite Manor w detalach, pozwolić czytelnikowi delektować się ich architekturą i wyposażeniem! Tymczasem odnosi się wrażenie, że przedmioty pojawiają się na kartach Tajemniczego ogrodu tylko wówczas, gdy służą niezbędnej i podstawowej konkretyzacji świata przedstawionego. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z plastycznością opisu – ani z nagromadzeniem rzeczy, ani z przytaczaniem ich cech.

Dziewczynka obserwuje dom w Indiach: 

„(…) częściowo opróżnione półmiski stały jeszcze na stole, a talerze i krzesła wyglądały tak, jak gdyby poodsuwano je w pośpiechu”.
Jedyny opis domu ma sugerować, że z pomieszczeń zniknęli ludzie. Nie poznajemy też bliżej miejsca tymczasowego pobytu Mary – domu pastora. Zdanie na temat sytuacji tam panującej powinniśmy sami sobie wyrobić na podstawie opisu dzieci: 

„(…) sukienki ich były brudne, a dzieciaki kłóciły się ciągle i wydzierały sobie zabawki”.
Wygląd miejsc mijanych przez Mary w drodze do Misselthwaite owiany jest tajemnicą: 

„(…) wiele panienka nie zobaczy, bo noc jest ciemna, ale coś niecoś będzie można dostrzec” – tłumaczy dziewczynce Medlock.

Również architektura domu skrywana jest przed czytelnikiem: „(…) na razie zdawało się Mary, że dom cały jest ciemny, dopiero gdy wysiadła, dostrzegła słabe światełko w jednym z okien na piętrze”. 

W obliczu takiego minimalizmu dużego znaczenia nabierają te nieliczne przedmioty, które budują świat przedstawiony, ponieważ pojawiają się nie przypadkiem. Pojawiają się już one w wypowiedzi Medlock, która towarzyszy dziecku w podróży z Londynu do domu Cravenów.

„Dom ten liczy już sześćset lat. Stoi na krańcu rozległego wrzosowiska; ma blisko sto pokoi, chociaż większość z nich jest zamknięta na klucz i od całych lat wiszą tam tylko obrazy, stoją piękne, stare meble i różne antyki”.

Wspomniane tu rekwizyty, a zwłaszcza obrazy (i to umieszczone w zamkniętych pokojach) będą powracać na kartach całej powieści.

Przestrzeń nowego domu

Mary staje na progu domu krewnego, o którego istnieniu niedawno się dowiedziała. Dziewczynka nie zwraca w ogóle uwagi na bryłę domu, natomiast drzwi opisane są bardzo dokładnie.

„Olbrzymie, ciężkie wejściowe drzwi, zbite z masywnych, wspaniale rzeźbionych desek dębowych, były nabijane wielkimi, żelaznymi gwoździami i umocnione żelaznymi sztabami”.

Kolejnego dnia – uwagę jej przykuwa tkanina ścienna z realistyczną sceną myśliwską, cechująca się dużym stopniem szczegółowości. Najpierw drzwi. Teraz obrazy. Kolejne przedmioty budują atmosferę świata przedstawionego. 

(„[…] byli tam dziwnie ubrani ludzie wśród drzew, a w dali widniały wierzchołki jakichś wieżyc zamkowych. Byli tam myśliwi, konie i psy oraz piękne panie”). 

Mary ma wrażenie, że obraz żyje. Poza tym w dwóch pokojach przeznaczonych dla Mary znajdujemy jedynie stare portrety, drewniane meble, stół, na którym podano jej śniadanie, łóżko, kołdrę, poduszkę i kominek. Pewnego dnia – mimo zakazu Medlock – Mary postanawia poznać lepiej ogromny dom. Przedmioty, które obserwuje, tworzą kompleks kulturowy; są to haftowane portiery, tkaniny, makaty, zasłony, meble inkrustowane, okno z szybkami oprawionymi w cynę, obrazy, zwłaszcza portrety. 

„(…) a we wszystkich prawie były stare obrazy, stare gobeliny, z przedstawionymi na nich cudacznymi jakimiś scenkami. Prawie wszystkie pokoje były umeblowane dziwacznym, kunsztownym sprzętem”. 

Uwagę przykuwa gablota ze słonikami wykonanymi z kości słoniowej. Cudowna jest też poduszka, w której mysia rodzina – ku radości dziewczynki – wydrążyła sobie mieszkanie. Wyposażenie pokoju Colina powiększa zbiór przedmiotów o lampkę, fotel i o książki, dzięki nim schorowany chłopiec, który nie opuszcza swego łóżka, ma sporą wiedzę o świecie.

Dzieci, które zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, w deszczowe dni bawią się w domu. Sprawia im to radość. 

„znaleźli nowe korytarze i zakręty, i schody, i inne stare bardzo obrazy, które podobały im się ogromnie, i wiele starych, dziwnych rzeczy, których zastosowania nie znali”.

W książce pojawiają się przedmioty, które zastępują niejako fizyczny kontakt z dzieckiem. Mary w przesyłce od wujka znajduje teczkę do listów, książki, gry, kałamarz. 

Warto jednak przyjrzeć się bliżej motywom, które pojawiły się w powyższych cytatach - drzwiom, kluczom, obrazom.

Drzwi, zamki i klucze

Wopowieściach snutych przez Martę pojawia się motyw biblioteki. To właśnie zachęca Mary do odbycia wspomnianej już wędrówki po domu: 

„(…) wzmianka o bibliotece przywiodła jej na pamięć owych sto pokoi o zamkniętych drzwiach. Ciekawa była, czy wszystkie są naprawdę 
zamknięte i co by było, gdyby mogła się do którego z nich dostać”. 

Mary nie zastanawia się nad tym, co znajduje się w różnych pokojach, tylko nad tym, co się stanie, jeśli uda się otworzyć drzwi. Zaczyna się błądzenie po korytarzach i schodach, oznaczające penetrację wnętrza psychicznego2. Co kryje w sobie dom?

 – „drzwi i drzwi bez końca – na ścianach mnóstwo obrazów”. 

Mary naciska mnóstwo klamek, wreszcie jedna ustępuje – „ciężkie, masywne drzwi” się otwierają. Zwróćmy uwagę na to, że ciężkie 
i masywne były też drzwi wejściowe, opisane wówczas, gdy Mary wprowadzała się do domu. Drzwi do pokoju skrywanego przed światem Colina, niepełnosprawnego chłopca, są zasłonięte dywanem; zapewne jest to paralela z ukrytą pod bluszczem furtką do tajemniczego ogrodu. Sugerują to też słowa Mary: 

„cóż za dziwny dom! Wszystko jest tu otoczone tajemnicą. Pozamykane pokoje, pozamykane ogrody, a teraz znów ty!”. 

Nie mniejsze zainteresowanie zaczyna budzić u Colina skomplikowana i skrywana za drzwiami architektura domu: „(…) to coś tak jakby drugi tajemniczy ogród”.

Niezwykle ważne, oprócz drzwi, są też motywy furtki, klamki, a zwłaszcza klucza. O kluczu i ukrytej furtce do tajemniczego ogrodu dowiadujemy się od Marty w pierwszych rozdziałach powieści. Następnie rozmyśla o nich Mary podczas samotnych przechadzek po ogrodzie. Dziewczynka ponadto próbuje wypytać o nie ogrodnika Bena. Pewnego dnia dzięki gilowi Mary udaje się odkopać z ziemi klucz, a jakiś czas potem natrafia na gałkę – „klamkę od furtki”. Szczegółowość opisu zamka może równać się tylko z opisami drzwi i obrazów, którym poświęcona jest dalsza część niniejszego szkicu: 

„Cóż to było, co Mary poczuła pod ręką – kwadratowe, żelazne, z otworem do klucza w środku?”.

To, co zakazane, leczy Colina, którego nic nie było w stanie wcześniej zainteresować.

„Pragnę otworzyć tę furtkę”.

Dziecko zaczyna żyć naprawdę! Archibald, który decyduje się na wejście do ogrodu, postanawia otworzyć się na innych ludzi. 
Szuka klucza, staje blisko furtki, przez którą wybiegają uzdrowiony Colin i Mary.

Żywe obrazy

Znamienne, że pusty ogród wydaje się żywy. Dick jest nim zachwycony: 

„(…) jakież to dziwne, śliczne miejsce. Wygląda zupełnie tak, jak jakaś istota ludzka, kt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy