Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty polonistyki

6 grudnia 2017

NR 10 (Styczeń 2016)

Materiał na „grube tomisko”?
Perspektywa przedmiotów w Tajemniczym ogrodzie F. H. Burnett

0 36

TEZA

„Tajemniczy ogród” F. H. Burnett stanowi hołd oddany naturze – przyroda zmienia, uzdrawia, pomaga, stąd opisy jej poświęcone są drobiazgowe i pełne dynamiki. Wiąże się to z marginalizowaniem przedmiotów. W tej skromnej galerii odnajdujemy jednak rekwizyty pełniące istotną funkcję.

 

W drodze do Misselthwaite Manor

Trzymamy w ręku książkę o niezwykłych przygodach Mary Lennox, która przeprowadza się z egzotycznych Indii do Anglii. Odbywa długą podróż, zamieszkuje u Archibalda Cravena, właściciela niewyobrażalnie wielkiego majątku, wspaniałych ogrodów i domu liczącego sto pokoi. Nic, tylko opisywać indyjski dom i posesję w Misselthwaite Manor w detalach, pozwolić czytelnikowi delektować się ich architekturą i wyposażeniem! Tymczasem odnosi się wrażenie, że przedmioty pojawiają się na kartach Tajemniczego ogrodu tylko wówczas, gdy służą niezbędnej i podstawowej konkretyzacji świata przedstawionego. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z plastycznością opisu – ani z nagromadzeniem rzeczy, ani z przytaczaniem ich cech.

Dziewczynka obserwuje dom w Indiach: 

„(…) częściowo opróżnione półmiski stały jeszcze na stole, a talerze i krzesła wyglądały tak, jak gdyby poodsuwano je w pośpiechu”.
Jedyny opis domu ma sugerować, że z pomieszczeń zniknęli ludzie. Nie poznajemy też bliżej miejsca tymczasowego pobytu Mary – domu pastora. Zdanie na temat sytuacji tam panującej powinniśmy sami sobie wyrobić na podstawie opisu dzieci: 

„(…) sukienki ich były brudne, a dzieciaki kłóciły się ciągle i wydzierały sobie zabawki”.
Wygląd miejsc mijanych przez Mary w drodze do Misselthwaite owiany jest tajemnicą: 

„(…) wiele panienka nie zobaczy, bo noc jest ciemna, ale coś niecoś będzie można dostrzec” – tłumaczy dziewczynce Medlock.

Również architektura domu skrywana jest przed czytelnikiem: „(…) na razie zdawało się Mary, że dom cały jest ciemny, dopiero gdy wysiadła, dostrzegła słabe światełko w jednym z okien na piętrze”. 

W obliczu takiego minimalizmu dużego znaczenia nabierają te nieliczne przedmioty, które budują świat przedstawiony, ponieważ pojawiają się nie przypadkiem. Pojawiają się już one w wypowiedzi Medlock, która towarzyszy dziecku w podróży z Londynu do domu Cravenów.

„Dom ten liczy już sześćset lat. Stoi na krańcu rozległego wrzosowiska; ma blisko sto pokoi, chociaż większość z nich jest zamknięta na klucz i od całych lat wiszą tam tylko obrazy, stoją piękne, stare meble i różne antyki”.

Wspomniane tu rekwizyty, a zwłaszcza obrazy (i to umieszczone w zamkniętych pokojach) będą powracać na kartach całej powieści.

Przestrzeń nowego domu

Mary staje na progu domu krewnego, o którego istnieniu niedawno się dowiedziała. Dziewczynka nie zwraca w ogóle uwagi na bryłę domu, natomiast drzwi opisane są bardzo dokładnie.

„Olbrzymie, ciężkie wejściowe drzwi, zbite z masywnych, wspaniale rzeźbionych desek dębowych, były nabijane wielkimi, żelaznymi gwoździami i umocnione żelaznymi sztabami”.

Kolejnego dnia – uwagę jej przykuwa tkanina ścienna z realistyczną sceną myśliwską, cechująca się dużym stopniem szczegółowości. Najpierw drzwi. Teraz obrazy. Kolejne przedmioty budują atmosferę świata przedstawionego. 

(„[…] byli tam dziwnie ubrani ludzie wśród drzew, a w dali widniały wierzchołki jakichś wieżyc zamkowych. Byli tam myśliwi, konie i psy oraz piękne panie”). 

Mary ma wrażenie, że obraz żyje. Poza tym w dwóch pokojach przeznaczonych dla Mary znajdujemy jedynie stare portrety, drewniane meble, stół, na którym podano jej śniadanie, łóżko, kołdrę, poduszkę i kominek. Pewnego dnia – mimo zakazu Medlock – Mary postanawia poznać lepiej ogromny dom. Przedmioty, które obserwuje, tworzą kompleks kulturowy; są to haftowane portiery, tkaniny, makaty, zasłony, meble inkrustowane, okno z szybkami oprawionymi w cynę, obrazy, zwłaszcza portrety. 

„(…) a we wszystkich prawie były stare obrazy, stare gobeliny, z przedstawionymi na nich cudacznymi jakimiś scenkami. Prawie wszystkie pokoje były umeblowane dziwacznym, kunsztownym sprzętem”. 

Uwagę przykuwa gablota ze słonikami wykonanymi z kości słoniowej. Cudowna jest też poduszka, w której mysia rodzina – ku radości dziewczynki – wydrążyła sobie mieszkanie. Wyposażenie pokoju Colina powiększa zbiór przedmiotów o lampkę, fotel i o książki, dzięki nim schorowany chłopiec, który nie opuszcza swego łóżka, ma sporą wiedzę o świecie.

Dzieci, które zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, w deszczowe dni bawią się w domu. Sprawia im to radość. 

„znaleźli nowe kor...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy