Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak zacząć powieść kryminalną?

Artykuły z czasopisma | 12 grudnia 2017 | NR 14
63

Nauczyciel języka polskiego to odpowiedzialna funkcja. Jest przecież ważnym punktem odniesienia dla młodych ludzi, którzy przynoszą mu swoje pierwsze próbki literackie i skrycie marzą o karierze pisarskiej. Jak się nimi zaopiekować? Poniższy tekst ma stanowić inspirację dla pierwszej lekcji z „twórczego pisania”.

Jak zacząć powieść?

To bardzo istotne pytanie, wszakże początek rzutuje na to, jak czytelnicy odniosą się do twojej opowieści, czy ją zaakceptują, odrzucą, czy pokochają.

 

Początek musi więc zawierać jakiś atraktor, czyli element, który skutecznie przyciąga uwagę odbiorcy.
Dobierając każde kolejne słowo, tworząc zdanie, komponując akapit, sprawiasz, że twoja więź z czytelnikiem umacnia się lub słabnie.
Musisz pamiętać, że cały czas negocjujesz z nim umowę o przedłużenie uwagi.

 

Trzy przykłady

 

1. Mocne uderzenie – Zamek z piasku, który runął (Stieg Larsson)

Larsson jest wirtuozem dynamicznej akcji, piewcą wydarzeń, bezbłędnym montażystą. Powieść zaczyna się od krótkiego fragmentu, w którym gniewnie dowodzi, że dotychczasowe przedstawienia ludzkich dziejów przemilczają zasługi kobiet w tworzeniu historii. Po tym ideowym wystąpieniu, które przyciągnęło uwagę feministycznych czytelniczek, autor zabiera się do rzeczy.
Jest piątek, ósmy kwietnia, po drugiej w nocy. Sytuację obserwujemy z perspektywy bardzo zmęczonego lekarza. Właśnie ląduje helikopter z dwójką pacjentów. Doktor Jonasson ma się zaopiekować młodą kobietą, która została postrzelona. Szybko orientuje się, że jedna z kul utkwiła w jej mózgu. Obserwacja ta wywołuje w nim przypływ współczucia. W tym samym momencie dostaje informację, że ciężko zraniona kobieta, Lisbeth Salander, jest ścigana za potrójne morderstwo. Niezrażony tym faktem postanawia podjąć szalenie trudne wyzwanie: operację. Kontaktuje się z zaprzyjaźnionym specjalistą i wzywa go na pomoc. Razem zabierają się do roboty. Potem następuje cięcie. Przenosimy się do jakiegoś białego wiejskiego domu, w którym przebywają dwaj mężczyźni, policjant i zakajdankowany Mikael Blomkwist. Z wypowiedzi tego drugiego dowiadujemy się, jak doszło do postrzelenia Salander. Po kilku stronach perspektywa narracji zostaje zmieniona. Wracamy na salę operacyjną. Doktor Jonasson wyciąga kulę. Kolejne cięcie. Znowu perspektywa komisarza i Blomkwista. Obraz minionych wydarzeń rozjaśnia się coraz bardziej.
Zbierzmy obserwacje.

Larsson:

  • wrzuca nas dość gwałtownie w trwającą właśnie akcję,
  • pisze krótkimi zdaniami, które rozpędzają narrację,
  • lubi dozować informacje, że...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy