Filtr skóry – o ciele jako medium opowieści w literaturze

Książka na zakręcie

W wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” Weronika Murek, młoda, ale uznana już pisarka, deklaruje, że nie lubi zajmować się kwestią cielesności w literaturze. Jednocześnie przyznaje, że owa niechęć zrodziła się w chwili, gdy ciągle musiała odpowiadać na pytania o cielesność, bo taki jest zasadniczy kontekst dla twórczości młodych kobiet: „Mogą cię zaprosić na niszową debatę o awangardzie, ale nawet tam pojawi się pytanie, jak się czujesz we własnym ciele i jak o nim myślisz, jak wpływa na to, co piszesz.

W jakimś sensie to kolejne uprzedmiotowienie: skoro już dorwałaś się, babo, do mikrofonu, to może spłać tę daninę publiczną i powiedz coś zza majtek, zza ciała. Najlepiej ponuro i narzędziami z jakiegoś romantycznego imaginarium”. Jej wypowiedź pokazuje zatem wyraźnie, że przeszliśmy daleką drogę – od lekceważenia problemów ciała i udawania, że między płciami nie ma różnicy, aż do wskazywania tej różnicy na każdym kroku. Czy powszechność tego zagadnienia świadczy jednak o naszej nowoczesności? Obawiam się, że droga ta nie jest tak uczęszczana, jak byśmy chcieli, że w narzucaniu tematu ciała kobietom widać kolejny rodzaj upodrzędnienia, kolejny opresyjny podział. Temat cielesności stał się modny, ale nie oznacza to wcale, by był on rozpoznawany i poważnie przez wszystkich traktowany, przeciwnie – to raczej kolejny rodzaj fetyszu, hasła powtarzanego bezmyślnie. Jednocześnie jest to temat modny i obowiązkowy wyłącznie dla kobiet, bo literatura męska swobodnie go lekceważy. Różnica w kulturze jest zatem taka, że ciało rozumiane jako zagadnienie intelektualne przypisano kobietom – to ich zadanie obowiązkowe, muszą się w jego sprawie czy w jego obronie i sytuacji wypowiadać. 

Rozumiem niechęć Murek – pisarki nowoczesnej, szukającej nowych wątków, próbującej odejść od utartych ścieżek, do zagadnienia cielesności, które jest na tyle wyeksploatowane już, że kojarzy się wyłącznie z porodowym banałem. Jak pokaże jednak krótki przegląd literatury poniżej, nie jest to odrobiona lekcja. Ale nie ma też powodu, dla którego miałaby ją odrabiać Weronika Murek. Literatura to nie zestaw tematów obowiązkowych dla wszystkich piszących. 

POLECAMY

Ciało jako przedmiot

W literaturze pisanej przez mężczyzn ciało ujawnia się z reguły tradycyjnie, ale sposób jego przedstawienia determinowany jest zawsze przez płeć. Jeśli jest to ciało kobiece, to pojawia się ono z reguły jako obiekt, przedmiot zamknięty i tajemniczy, a przez to urokliwy. Tymczasem ciał...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy