„Bo co?”, czyli konsekwencje skandalu noblowskiego

Książka na zakręcie

W 2017 roku w Szwecji wybuchł skandal seksualny, który jednocześnie zachwiał podstawami życia kulturalnego, sparaliżował kompletnie Akademię Szwedzką i poderwał autorytet najważniejszej nagrody literackiej na świecie. Jak to się stało?

To nie jest ukryte pytanie o to, dlaczego polska pisarka i aktywistka Olga Tokarczuk dostała Nagrodę Nobla w 2019. To raczej pytanie o to, czy istnieją dzisiaj w ogóle jakiekolwiek instytucje, których autorytetu się nie kwestionuje, które powinny cieszyć się bezwarunkowym zaufaniem i których wyrokom wierzymy ślepo. Co innego kwestionować ten czy inny werdykt, co innego zaś rozważać podstawy działalności Akademii. A właśnie o to mi chodzi. 

POLECAMY

Molestowanie à la intellectuel

Na fali skandalu, jaki wybuchł w związku z ujawnieniem występków seksualnych hollywoodzkiego producenta Harveya Weinsteina, i wraz z rozwojem ruchu #metoo, dziennikarze na całym świecie poszukiwali afer seksualnych w swoich krajach. To ciekawe zjawisko – sprawy związane z molestowaniem seksualnym, które najpierw uznawano za lepkie i grząskie, które omawiano wyłącznie w plotkarskich rubrykach medialnych, nagle z ostatniej strony przedostały się na pierwszą. W Szwecji młoda dziennikarka kulturalna, pracownica pisma „Dagens Nyheter” odkryła, że Jean-Claude Arnault, reżyser, fotograf i dyrektor artystyczny klubu „Forum”, a prywatnie mąż poetki i członkini Akademii, Katariny Frostenson, molestował seksualnie i zgwałcił przynajmniej kilkanaście kobiet w ciągu 20 lat pracy w Sztokholmie. Przez lata Arnault wykorzystywał swoją pozycję, szantażując młode i ambitne pisarki, poetki, dziennikarki, badaczki uniwersyteckie, że je zniszczy, jeśli tylko spróbują przyznać publicznie, że wyrządził im jakąś krzywdę. Znam wszystkich, przyjaźnię się ze wszystkimi – zdawał się mówić. I faktycznie, poetki, które godziły się na romans z nim (pełen przemocy i upokorzeń), miały łatwiejszy dostęp do wydawców, krytyków i dziennikarzy, a magiczne drzwi do kariery zamykały się natychmiast, gdy tylko odrzucały jego awanse. Część kobiet starał się osaczać w miejscach należących do Akademii – na przykład w paryskim mieszkaniu, w którym według regulaminu nie miał prawa przebywać sam (a tylko...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy