Audi zaprzężone w głodne amstafy

Książka na zakręcie

W szkole odpowiedź na pytanie „Czego słuchasz?” pozwala od razu na określenie tożsamości.
Tak samo jest w literaturze: za jej pomocą opowiada się często o życiu duchowym bohaterów, ale też o przemianie epok, zmierzchu paradygmatu filozoficznego, nowych czasach.  

Otym pisał przecież Tomasz Mann w Doktorze Faustusie. Obecność muzyki w literaturze nie musi wcale wiązać się ze sztuką wysoką, trudną, wymagającą erudycji, szerokich kompetencji. Tym razem wolę pokazać Państwu inne zjawisko, takie połączenie muzyki i literatury, które z braku lepszego określenia można nazwać przeciwnym do Mannowskiego doktora Faustusa. Nawiązania literackie nie muszą zaś wcale opierać się na relacji afirmatywnej, literatura jest też przecież przestrzenią konfliktu i różnicy. Taką właśnie relację – opartą na zderzeniu perspektywy kobiecej i męskiej – znalazłam w sposobie, w jaki literatura łączy się dzisiaj z hip-hopem.

POLECAMY


Świat bez kobiet

Hip-hop w dalszym ciągu pozostaje światem zdecydowanie zmaskulinizowanym, rządzącym się jasno określonym podziałem ról – on na scenie, ona za kulisami, na backstage’u, może tam na niego poczekać po koncercie. Jeśli ona też występuje na scenie, to raczej w charakterze tła, dekoracji, anonimowej, superkobiecej figury. W powieści Inni ludzie Doroty Masłowskiej i reportażu Lidii OstałowskiejTeraz go zarymuję zderza się zatem kobiecość autorek z maczyzmem ich bohaterów. W świecie nizin społecznych, braku wykształcenia, biedy i bezrobocia kobieta przychodzi z zewnątrz, by o nim opowiedzieć, ale dzięki innej płci oraz odmiennemu pochodzeniu i doświadczeniu widzi więcej, a jej perspektywa okazuje się ciekawsza dla odbiorców z innych środowisk, spoza hip-hopowego undergroundu.


Hip-hopowe wyjście z getta – Ostałowska

Reportaż Lidii Ostałowskiej o Paktofonice, jednym z pierwszych i najważniejszych zespołów hip-hopowych w Polsce, o Magiku – raperze-legendzie, ukazał się w „Gazecie Wyborczej” w 2001 roku, a następnie wszedł do książki zatytułowanej Bolało jeszcze bardziejz 2012 roku. Ostałowska nadała reportażowi tytuł Teraz go zarymuję i w chwili jego powstania słowo „zarymować” kojarzono raczej z czynnością, jakiej dokonywali romantyczni poeci, nie zaś artyści hip-hopowi. Czas ich popularności w głównym nurc...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy