Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

11 grudnia 2017

NR 13 (Lipiec 2016)

Wyzwolenie wyobraźni
alternatywne działania na lekcjach języka polskiego

0 89

Nigdy nie zapomnę jednej ze swoich pierwszych lekcji prowadzonych metodą dramy. Rozmawiałam z młodzieżą o bohaterach III części Dziadów Adama Mickiewicza. 
Chciałam sprawdzić, czy uczennice i uczniowie przeczytali dramat i co z niego zrozumieli. Klasa siedziała w kręgu, wszyscy mieli zamknięte oczy. Zadaniem każdej z osób było wybrać sobie jakąś postać z tekstu i ułożyć krótki monolog, który będzie stanowić odpowiedź na pytania: 

  • Kim jestem?
  • W jakiej sytuacji się znajduję?
  • Co robię?
  • Dlaczego tak postępuję?
  • Po co to czynię?
  • Skąd wiem, że tak należy postępować?
  • Jaka jest moja filozofia życiowa?

Na znak dany przeze mnie (dotknięcie ramienia), nie otwierając oczu, wskazani uczniowie i uczennice wygłaszali przygotowany tekst. Wypowiedzi były na zróżnicowanym poziomie, objawiały niejednakowy poziom zrozumienia utworu i motywów działania postaci literackich, dając mi tym samym rozeznanie, na co w późniejszej analizie tekstu powinnam zwrócić szczególną uwagę. I nagle… prawdziwa rewelacja! Z duszą na ramieniu poprosiłam o zabranie głosu ucznia, który rzadko coś mówił na moich lekcjach. Pisał naprawdę dobre prace, ale jąkał się koszmarnie i to pewnie odbierało mu pewność siebie. Zaryzykowałam. Mogła nastąpić kolejna konfuzja. Tymczasem chłopak wypowiedział – z aktorskim wręcz talentem – bez jednego zająknięcia się, znakomity monolog jako Nowosilcow. Dostał od klasy gromkie brawa! Nie muszę tłumaczyć, że ten sukces pomógł mu uporać się z dręczącym go problemem. Z biegiem czasu jąkał się coraz mniej, aż w końcu zupełnie przestał się zacinać.

Zrozumiałam wtedy coś bardzo ważnego. Drama to szansa dla tych mniej śmiałych, którzy boją się publicznych wypowiedzi. Jej istotą jest wszak wejście w rolę, a więc jakby skrycie się za postacią literacką czy historyczną, posłużenie się nią, by wyrazić siebie. Nie ma chyba kokieterii w wypowiedziach wielu aktorek i aktorów mówiących, że prywatnie są osobami dość skrytymi i nieśmiałymi w relacjach z innymi ludźmi.

Drama w otwartej przestrzeni – arkadyjski mit

Wszyscy, którzy chcą pracować metodą dramy, muszą zwrócić uwagę na organizację przestrzeni i czasu. Nie sprzyjają technikom dramy ciasna, ograniczona przestrzeń i pośpiech. Właśnie dlatego lubię zajęcia dramowe wyprowadzać poza szkołę. Idealną okazją do tego rodzaju ćwiczeń są wycieczki klasowe. 

Ogromną zaletą lekcji prowadzonych metodą dramy jest to, że angażują one całą klasę. Pobudzają wyobraźnię, percepcję oraz wrażliwość uczestników i uczestniczek. Mają wyrazisty aspekt ludyczny, ale też wyzwalają poznawczą pasję. By te wszystkie walory dramy wydobyć, należy się do wycieczki bardzo dobrze przygotować. Przede wszystkim można wykorzystać elementy pracy projektowej. Omówię to na konkretnym przykładzie (przykład 2).

Drama poza salą lekcyjną – Melodia mgieł nocnych Kazimierza Przerwy-Tetmajera

Chętnie wyprowadzam dramę na zewnątrz szkoły, kiedy realizuję dość skomplikowane logistycznie połączenie ćwiczeń ruchowych z technikami graficznymi. Nie musi to być wyjazd w dalekie strony, można czasem wykorzystać boisko szkolne, które stanowi przecież przestrzeń otwartą. Taką ucieczkę poza mury szkolne chętnie proponuję młodzieży, kiedy tematem lekcji jest wiersz. Poezja to szczególne wyzwanie dla polonistek i polonistów w tych mało poetyckich czasach, a przecież przygotowywanie młodzieży do interpretacji wierszy, uwrażliwianie na słowo, uzmysławianie jego znaczeń to jedne z naszych najważniejszych celów (przykład 1).

Rekwizyt, kostium i charakteryzacja – one też mogą służyć dramie

Przemyka w moich propozycjach kwestia roli rekwizytu w dramie jako formule ćwiczenia parateatralnego. A jeśli w zadaniu występuje rekwizyt, to przecież w sposób oczywisty wiąże się on z kostiumem i charakteryzacją. Chcę temu poświęcić osobną uwagę. 

Młodzież może sobie rekwizyty wyobrazić – to umiejętność szczególnie cenna dla improwizowanych scenek dramowych, dobra na początku pracy metodą dramy. Można jednak poprosić uczennice i uczniów o przygotowanie rekwizytów, kostiumów czy koncepcji charakteryzacji w domu. Tę drugą formę wybieram wtedy, kiedy już skończyłam omawiać tekst i chcę zrobić jego podsumowanie, by dokonać ewaluacji zdobytej wiedzy i umiejętności interpretacyjnych. Znów posłużę się konkretnym przykładem.

Analizując świat przedstawiony Sklepów cynamonowych Brunona Schulza, dużo czasu poświęcam Traktatowi o manekinach, zagadnieniu transformacji materii, mityzacji rzeczywistości w przestrzeniach tytułowych sklepów i ulicy Krokodyli. To fantastyczne wyzwanie dla percepcji rzeczywistości. W dramie znajduję sposób wyzwalania wyobraźni i twórczego potencjału młodych ludzi. 

Praca domowa polega na tym, że młodzież, pracując w grupach, wybiera jakiś element świata przedstawionego i przygotowuje do niego rekwizyty, stroje, planuje charakteryzację. Uczniowie i uczennice wiedzą, że muszą mieć – przy użyciu tych samych środków - możliwość przekształcenia wybranego elementu w inną formę materii (ożywionej bądź nieożywionej).

Na lekcji grupy są przebrane, wyposażone w przygotowane rekwizyty, ucharakteryzowane. Proszę, by młodzież stanęła w zaplanowanych przez siebie zespołowych stop-klatkach i zidentyfikowała się z wyobrażonymi przedmiotami, formami bytu. Podkreślam, że do identyfikacji nie wystarczy rekwizyt. Trzeba myśleć, czuć, istnieć tak jak wybrany elem...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy