Obcowanie ze Śmiercią staje się upokorzeniem pychy mistrza Polikarpa (i naruszeniem jego honoru uczonego: okazuje swoją fizyczną i intelektualną bezradność wobec Wielkiej Pani). „Cielesnym” wyrazem takiego błędu jest upadek Polikarpa na widok Śmierci:
POLECAMY
[Mistrz] Groźno się tego przelęknął,
Padł na ziemię, eże stęknął.
Gdy leżał wznak jako wiła,
Śmierć do niego przemowiła:
[...]
Wstał mistrz jedwo lelejąc się,
Dr
[w. 45–48, 111–112]
Komiczna degradacja Mistrza Polikarpa do niskiego statusu błazna (wiła) ma funkcję wychowawczą: nie powinniśmy się z nim utożsamiać, by uczucie litości, sympatii czy powinowactwa nie przesłoniło jednoznacznej treści przesłania, ukazanego za sprawą (dosłownego) upadku Polikarpa. Kontrast między godnością naukową Polikarpa (z której ironizuje Śmierć: „Snadź ci Sortes [Sokrates] nie pomoże” [w. 83]) – nie jest on bowiem zwykłym, pospolitym człowiekiem – a jego niskim, fizjologicznie upokarzającym upadkiem wyzwala brak współczucia, staje się kluczowym źródłem komizmu. Oparty jest on na akcie dystansowania się przez odbiorcę w stosunku do postaci, która niegodnie upada (co ostatecznie wzmacnia dydaktyzm utworu: przestroga skierowana jest do każdego percypującego upadek i grzeszność Polikarpa). W akcie śmiechu publiczność odgranicza się od obiektu ośmieszania, Mistrza Polikarpa, by na końcu dialogu móc rozeznać na przykładzie upadku i (możliwej) metanoi uczonego własną kondycję.
Z kolei intelektualnym wyrazem błędu Polikarpa pozostaje „niewiedza” bohatera, manifestująca się w kolejnych pytaniach, których główną funkcją jest prezentacja modelu wiedzy nastawionego na dydaktyczne kształtowanie świadomości odbiorcy – ukazania potęgi Śmierci. Nie powinniśmy wątpić w „prawdziwość” czy „realność” emocji wyrażanych przez Polikarpa (czy w prawdziwość przedstawienia tych emocji), zostają one wzmocnione i podkreślone przez (para)sceniczną prezentację, która tym silniej powinna oddziaływać na umysł i emocje odbiorców (także pozostających w roli czytelnika, a nie widza), wryć się w ich pamięć.
Przyczyną „pojawienia się” Śmierci miała być chęć poznania jej mocy przez Polikarpa – złudnego przekonania uczonego, że dysponuje on potężną wiedzą, umożliwiającą mu poznanie „mocy” Śmierci na poziomie intelektualnym:
Pan Bog tę rzecz tako nosił,
Iż[e]ś Go o to barzo prosił,
Abych ci się ukazała,
Wszytkę swą moc wzjawiła.
[w. 51–54]
Zgubne zapamiętywanie się w świecie doczesnym u Polikarpa, który pragnie za sprawą swojej nauki poznać moc Śmierci, tak jakby była ona wydarzeni...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań magazynu "Polonistyka"
- Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
- Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
- ...i wiele więcej!
Dołącz do 5000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu skutecznego nauczania języka polskiego.
Otrzymuj co 2 miesiące gotowe narzędzia oraz podpowiedzi, jak przeprowadzić ciekawe zajęcia oraz jak angażować uczniów i podnosić ich aktywność.