Dołącz do czytelników
Brak wyników

Grama(prak)tyka

14 stycznia 2022

NR 45 (Styczeń 2022)

Uczenie pisania przez myślenie – skuteczne sposoby na przygotowanie uczniów do konstruowania logicznych wypowiedzi pisemnych

0 4

Uczniowskie wypracowania są pełne niespodzianek. Czasami można w nich trafić na prawdziwe perełki. Niebanalny wstęp, dobrze poprowadzona argumentacja, sprawnie przedstawione podsumowanie. Takie prace, nawet jeśli zawierają potknięcia językowe, czyta się jednym tchem, a autora chciałoby się niemal na rękach nosić. Częściej jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Na co zwrócić uwagę? Jak pomóc młodym ludziom w rozwijaniu warsztatu? Czy jest jeszcze nadzieja na osiągnięcie przynajmniej poziomu poprawnego? To stałe pytania, które zadaje sobie niemal każdy polonista. Co nas tak boli? Sprawdźmy!

Powtórzenia, ach, te powtórzenia

Gdybym miała skoncentrować się na najczęściej występującej usterce, wskazałabym powtórzenia. Któż z nas nie czytał o bohaterze, który był bohaterem i spotkał bohaterów? W istocie sprawa jest jednak o wiele bardziej złożona i warto bliżej się jej przyjrzeć. Często załamujemy ręce nad tą uczniowską nieporadnością, tymczasem trudno dziwić się wąskiemu zasobowi słownictwa, kiedy codziennością jest sytuacja, że młodzież czyta niewiele lub wcale. Oczywiście, pojawiają się chlubne odstępstwa od tej reguły, jednak niestety nie są tak częste, jak byśmy sobie wszyscy życzyli. Książki wciąż przegrywają z serialami czy grami komputerowymi. 

POLECAMY

Skąd zatem czerpać wzorce pięknego wysławiania się? 

Dobrym pomysłem zdaje się tworzenie wspólnych „baz słów”. Budowane razem z uczniami mapy myśli mogą zbierać wyrażenia synonimiczne, które warto wykorzystać, tworząc wypracowanie. Rzecz jasna, nie chodzi o to, by repozytorium było nie wiadomo jak rozległe, nie zaszkodzi jednak opracować najbardziej popularne hasła, by młodzi ludzie mieli skąd zaczerpnąć pomysł. Przy okazji rozszerzania słownictwa warto wziąć również pod uwagę działania ze słownikami: frazeologicznym oraz synonimów. Każdy z nich jest specyficznym źródłem wiedzy i może się okazać, że nasi uczniowie nie do końca radzą sobie z posługiwaniem się nimi. 
Innym sposobem, szczególnie efektywnym w pracy ze starszymi uczniami, jest wspólne, głośne odczytywanie fragmentów lub całości wypracowania. Okazuje się, że usłyszenie tego, co się napisało, bardzo często powoduje, że sam autor wychwytuje powtarzające się frazy i próbuje tak zmodyfikować kolejne zdania, by uniknąć niezręczności językowych. Im więcej ćwiczeń, tym lepszy efekt. Pamiętajmy jednak, że aby nasze działania miały sens, muszą paść na podatny grunt. 
Mówiąc krótko: młody człowiek musi podjąć refleksję nad tym, co i jak pisze, oraz chcieć wykonać trud, by się doskonalić.

W moim pierwszym argumencie…

Sztuka poprawnego wprowadzania argumentacji jest jednak wielką sztuką. I trudną. Wciąż w rozprawkach zdarza się, że uczeń wprowadza przykład, mający ilustrować opinię autora, za pomocą słów: „w moim pierwszym argumencie”. Złościmy się, tłumaczymy, dlaczego warto pokusić się o inną konstrukcję składniową, a w efekcie… wciąż widzimy to samo.
Z czego wynika chęć tak silnego zaznaczania, że mamy w tym fragmencie do czynienia z argumentacją? Bardzo często z tego, że problemem dla młodych ludzi jest odróżnienie samego argumentu od przykładu. Wielokrotnie spotykamy się z sytuacją, gdy po przytoczonych wcześniej słowach „w moim pierwszym argumencie” pojawia się (zamiast zdania potwierdzającego lub obalającego postawioną tezę) konkretny przykład sytuacji lub zachowania bohatera literackiego.
Dobrym pomysłem na to, jak wspomóc uczniów w wypracowaniu właściwego modelu rozprawki, jest wspólne tworzenie konspektów. Okazją do tego są nie tylko kolejno omawiane lektury. Warto czasami poprosić uczniów, by samodzielnie spróbowali stworzyć temat (choćby był zupełnie oderwany od omawianych zagadnień). Przeprowadzając młodego człowieka krok po kroku przez poszczególne elementy szkieletu wypracowania, mamy niepowtarzalną możliwość dokładnego omówienia, a nawet przedyskutowania budowy poszczególnych części składowych pracy. Ogromną zaletą takich ćwiczeń jest również to, że zajmują zdecydowanie mniej czasu niż napisanie całego tekstu egzaminacyjnego. W ciągu jednej lekcji mamy szansę pochylić się nad znacznie większą liczbą pomysłów niż w przypadku kompletnego wypracowania.
Przyjrzyjmy się tematowi egzaminacyjnemu i rozważmy, jak mógłby wyglądać przykładowy konspekt wypracowania.
 

Korzystając z poniższego fragmentu tekstu, stwórz konspekt wypracowania 
maturalnego na temat: 

Czy łatwo jest być obcym wśród swoich? 

Rozważ problem, odwołując się do podanego fragmentu oraz innych tekstów kultury.

Właściwie i przedwczoraj nie stało się nic. Tylko malec powrócił ze szkoły bez czapki, zdyszany, jak zając zgoniony. Zrazu nic mówić nie chciał; dopiero po długich badaniach wyznał, że jakiś obdartus krzyknął na niego „żyd!… żyd!…”, więc on uciekał i czapkę zgubił, i nie śmiał wracać po nią.
Fala gniewu uderzyła staremu Mendlowi do twarzy. Wyprostował się, jakby urósł nagle, splunął, a potem chłopaka twardo za ramię ująwszy, do stołu pchnął i obiad w milczeniu spożył.
Po obiedzie nie wrócił do warsztatu i fajki nie nakładał, tylko sapiąc, po izbie chodził. Malec także do lekcji się nie brał, ale patrzył na dziadka zalęknionym wzrokiem. Nigdy go jeszcze tak gniewnym nie widział.
– Słuchaj ty! – przemówił wreszcie, stając przed chłopcem, Mendel. – Jak ja ciebie małego sierotę wziął i chował, i za niańkę także był, i piastował ciebie, nu, to nie na to ja ciebie chował i nie na to ciebie piastował, co by ty głupi był! I jak ja ciebie uczyć dał, jak ja ciebie do szkoły posyłał, jak ja tobie książki kupował, to też nie na to, co by ty głupi był! A ty ze wszystkim głupi rośniesz, i nie ma u ciebie żadnej mądrości! Jakby u ciebie mądrość była, to by ty tego nie wstydził się, nie płakał, nie uciekał, że kto na ciebie „żyd” krzyknie. A jak ty tego płaczesz, jak ty uciekasz i jeszcze taką piękną nową czapkę gubisz, co pięć złotych bez sześciu groszy kosztuje gotówką, pieniędzmi, nu, to ty ze wszystkim głupi jesteś, a te szkoły, te książki, te nauki, to wszystko na nic!
Odsapnął i znów mówić zaczął:
– Nu, co to jest żyd? Nu, jaki ty żyd? – mówił już łagodniejszym głosem. – Ty się w to miasto urodził, toś ty nie obcy, toś swój, tutejszy, to ty prawo masz kochać to miasto, póki ty uczciwie żyjesz. Ty się wstydzić nie masz, żeś żyd. Jak ty się wstydzisz, żeś ty żyd, jak ty się sam za podłego masz, dlatego, żeś żyd, nu, to jak ty możesz jakie dobro zrobić dla to miasto, gdzie ty się urodził, jak ty jego kochać możesz?… Nu?…
Zachłysnął się i znów przed chłopakiem stanął. Tym razem jednak patrzył na jego zlęknioną twarzyczkę z jakimś rozrzewnieniem. Położył mu na głowie rękę i rzekł z naciskiem:
– Uczciwym żydem być jest piękna rzecz! To pamiętaj sobie! A teraz się ucz, żeby ty głupim nie był, a czapkę to ja tobie inszą kupię, to ty nie potrzebujesz płakać, bo to głupstwo jest!
Malec pocałował w rękę dziada i wziął się do książek. Stary introligator bardziej jednak był poruszony tą sprawą, niż to chciał dziecku okazać. Długo bowiem po izbie chodził, nie kończąc pilnej, zaczętej roboty, i spluwając po kątach, jakby się goryczą jaką nakarmił. Nie przetrawił on tej goryczy w sobie i przez noc widocznie, gdyż bardziej zgarbiony i postarzały niż zwykle nazajutrz wstał; kiedy chłopiec, podpiąwszy rzemienie tornistra, do szkoły ruszył, stary poszedł do okna i patrzył za nim niespokojnie, długo.
Niepokój ten nie opuszczał go i przy pracy nawet. Częściej niż zwykle, pod wpływem jakiegoś rozdrażnienia nakładał krótką fajeczkę i podchodził do okna, i patrzał podejrzliwie w tak dobrze, w tak dawno znaną sobie uliczkę. Pod wpływem też tego rozdrażnienia zapewne, ruch jej, jej głosy, jej tętno, inne mu się jakieś, niż zwykle, wydały.
Gdy jednak malec powrócił ze szkoły wesół, bo piątkę dostał, rozbawiony nową czapką, która mu na oczy wjeżdżała, stary o swoich przywidzeniach zapomniał i czy to sam dla siebie, czy dla uciechy dziecka, gwizdał przy robocie, jak za młodych czasów!

M. Konopnicka, Mendel Gdański (fragment), zob. https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/mendel-gdanski.html 


Przykład konspektu wypowiedzi pisemnej 

Teza
Nie jest łatwo być obcym wśród swoich. Z różnych względów społeczeństwo odrzuca jednostki, które są odmienne. Nie ma jednego czynnika decydującego o wykluczeniu, co zostanie przedstawione w poniższej pracy.

Argument 1 (odnoszący się do podanego tekstu)
Jedną z możliwych przyczyn odrzucenia przez społeczeństwo jest wyznanie. Od wieków obserwujemy rozmaite konflikty na tym tle. Z czasem przybierają one dramatyczny wymiar, jak choćby w czasach II wojny światowej. Jednak już znacznie wcześniej zdarzały się sytuacje, w których jedynym powodem nękania była przynależność religijna bohatera.

Przykład 1
Przykład takiej sytuacji odnajdujemy w przywołanym fragmencie tekstu M. Konopnickiej. Mały Kuba jest żydem i w związku z tym spotykają go przykrości ze strony rówieśników. Nie ma tu znaczenia fakt, że chłopiec żyje w Gdańsku, miejscu swojego urodzenia, a jego dziadek to uczciwy, szanowany obywatel. Obaj bohaterowie będą musieli zmierzyć się z falą nienawiści, na skutek której starszy z nich „stracił serce do miasta”.

Argument 2 (odnoszący się do wybranego tekstu kultury)
Innym powodem odtrącenia przez lokalną społeczność może być szaleństwo. Strach i brak zrozumienia dla osoby, która zachowuje się inaczej, niż wskazują na to normy, powodują, że pozostali odwracają się od szaleńca.

Przykład 2
Przykładem osoby odrzuconej z tego powodu przez wioskową ludność jest Karusia z ballady Romantyczność A. Mickiewicza. Dziewczyna zdaje się być szalona. Krąży po miasteczku i rozmawia ze zmarłym ukochanym – Jasiem. Mieszkańcy szybko dzielą się na dwie grupy: tych, którzy wierzą dziewczynie i odmawiają pacierze za duszę chłopaka, i tych, któ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy