Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

16 lipca 2018

NR 25 (Lipiec 2018)

Ballada i suspens

W poprzedniej części analizowałem powieść poetycką George’a Byrona, sugerując, że została skonstruowana jak pocisk – pocisk komunikacyjny. Dzisiaj będzie mowa o romantycznym gatunku, który miał – i ciągle ma – jeszcze większą siłę rażenia. O balladzie.

Jeśli zapomnimy, że ballada to lektura szkolna i spojrzymy na nią okiem miłośnika suspense stories, to szybko uświadomimy sobie, że jest ona prawdziwym majstersztykiem pod względem dramaturgicznym.

Esencja sensacyjności

Przekonuję się o tym za każdym razem, gdy omawiam jakiś konkretny przykład ballady na zajęciach z kreatywnego pisania. 

Szczególnie polecam utwory Friedricha Schillera, jednego z najbardziej hollywoodzkich pisarzy romantycznych. Przeczytajcie choćby jego Rękojmię – przecież to fabuła przypominająca film typu „pościg z przeszkodami”. Na jej podstawie można się uczyć fachu scenopisarskiego, który polega na umiejętnym i świadomym manipulowaniu uwagą odbiorcy.

Franciszek Lyra, biograf Allana Edgara Poego pisał: „Spośród wszystkich gatunków poezji za najbardziej ‘ludzką’ formę wiersza [Poe] uznał balladę: reprezentowała w jego mniemaniu najbliższą ideałowi poezję dla mas”. 

Poezja dla mas, literatura dla mas – a przecież Poe jak nikt inny znał się na rzeczy. W końcu był autorem Kruka, być może najbardziej przebojowej ballady, jaką kiedykolwiek napisano.

Według mnie ballada jest najbardziej zwartą, dynamiczną, emocjonującą formą epicką tworzoną w XIX wieku.

Oczywiście istnieje mnóstwo jej odmian (przygodowe, thrillery, horrory, fantasy itd.), ale zasadniczo stanowi esencję sensacyjności, zapowiedź nowoczesnych action movies.

Jest czymś w rodzaju filmowej etiudy z dreszczykiem.

Sprawdźmy ten filmowy potencjał na przykładzie Powrotu Taty Adama Mickiewicza, opowieści, która zaczyna się obrazami dzieci czekających niespokojnie na przyjazd ojca. Niespokojnie, bo wiedzą doskonale, że w okolicy grasują niebezpieczni bandyci.

Pierwsza lektura

Świadomie wybieram tekst, który kojarzy nam się z czytanką dla grzecznych dzieci. Chciałbym, żebyśmy w ramach tego cyklu ćwiczyli producencki zmysł, którego zadaniem jest odnajdywanie materiału fabularnego z dużym dramatycznym potencjałem. Przypomnę: traktujemy tutaj teksty jako „rzeczy” do „obróbki”, adaptacji, twórczej aktualizacji.

Co ciekawe, autor opracowania „poezyj” Mickiewicza zwraca uwagę, że „Ballada należy do najpopularniejszych utworów w zbiorze”. 

Przeczytajcie ją, a przy pierwszej lekturze zwróćcie uwagę na te elementy, które do tej pory analizowaliśmy w ramach tego cyklu:

  • widowiskowa sceneria,
  • mroczny klimat,
  • ostry montaż, który wzmaga szybkość akcji, 
  • ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy