Zadania domowe – przeżytek czy konieczność?

Polski w praktyce

Polska szkoła – mimo tylu reform – to nadal szkoła tradycyjna. Poczesne miejsce zajmują w niej prace domowe, zmora wielu uczniowskich pokoleń. Zadawane są już dzieciom w „zerówkach”, a z każdym rokiem nauki prac tych jest coraz więcej. Mimo że prawo oświatowe nawet nie zna takiego terminu, jak prace domowe, to zdaniem wielu nauczycieli są one konieczne.

Przecież ich odrabianie ma utrwalić, uporządkować i usystematyzować wiedzę zdobytą podczas lekcji w szkole. Poza tym, dzięki zadaniom odrabianym w domu, uczniowie wyrabiają w sobie nawyk systematycznej pracy i przygotowują się do sprawdzianów. To są argumenty tych, którzy bronią przekazu, jaki obowiązywał w literaturze pedagogicznej w 2. połowie XX w., brzmiący mniej więcej tak: Naukę domową ucznia dydaktyka traktuje jako integralną część prowadzonego przez szkołę procesu nauczania. Ma ona spełniać określone funkcje dydaktyczno-wychowawcze, które są ściśle powiązane z funkcjami realizowanymi przez poszczególne przedmioty. Proces nauczania nie ogranicza się tylko do lekcji. Praca domowa ucznia stanowi niezbędne dopełnienie pracy szkolnej. Bez tego uzupełnienia szkoła nie mogłaby realizować wyznaczonego programu. Nauka domowa, ukierunkowana przez nauczyciela, stanowi etap przygotowawczy do samokształcenia.

POLECAMY

Współcześni nauczyciele doskonale wiedzą, że jeśli decydują się zadać pracę domową, rozwiązywanie zadań, wypełnianie zeszytów ćwiczeń, pisanie wypracowań i referatów itd., powinni ją świadomie zaplanować, tak by była: zgodna z celami lekcji, możliwa do wykonania przez każdego ucznia, nierozerwalnie związana z „nacobezu”, zaws...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy