Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski w praktyce

5 lipca 2019

NR 31 (Lipiec 2019)

Jak opowiadać wciągające historie? Podstawy storytellingu
Część 3. Wizualność opowieści

0 57

Susan Sontag napisała w latach 70., że na skutek ekspansji fotografii ludzie stali się narkomanami obrazów. Od tamtego czasu nasze uzależnienie od bodźców wizualnych znacząco się pogłębiło. Coraz bardziej immersyjne filmy, seriale, gry komputerowe zrobiły swoje. Storyteller powinien o tym pamiętać podczas projektowania swojej opowieści.

Przekładając to na język praktyki – chodzi o to, żeby nasza story była plastyczna, sugestywna, żeby podsuwała oczom odbiorców (albo ich wyobraźni, jeśli mówimy o literaturze, postach, podcastach czy przemówieniach) wyraziste obrazy. Dlaczego? Dlatego, że one sprawiają przyjemność, intensywniej wciągają nas w opowieść, łatwiej zapadają w pamięci. Poza tym – obrazy to nasz naturalny, codzienny pokarm, musimy go spożywać w dużych ilościach, także w trakcie percypowania opowieści. Nawet detale, mikroobrazki potrafią skutecznie zahaczać uwagę naszej publiczności.

Przykład. Ponad pół roku temu przeglądałem nowy numer „Esquire’a”. Zacząłem czytać krótki artykuł o Jamesie Pattersonie, „najlepiej zarabiającym pisarzu na świecie”. W ostatnim zdaniu leadu napisano: „Pierwsze zarobione pieniądze wydał na frytki (były przesolone)”. Według mnie to doskonały retoryczny drobiazg. Niepozorny, ale ciekawie przykuwający uwagę. Mamy ważną sytuację życiową, pierwszą pensję, która została zderzona, po pierwsze, z dość trywialnym zakupem (frytki, a nie coś poważniejszego), po drugie, z precyzyjnym „zjawiskiem”, czyli z przesolonymi frytkami, co przecież sprawia, że nagle czujemy ten charakterystyczny smak – kto nie jadł przesolonych frytek?! – uśmiechamy się lekko, a może nawet myślami przenosimy się do jakiegoś McDonalds’a albo smażalni ryb nad morzem. To nawiasowe wtrącenie było znakomitym pomysłem. Stworzyło obraz, który – co istotne – pobudził także inne zmysły.

Zaczepne drobiazgi


W ramach ćwiczenia zatrzymajmy się przy drobiazgach, które nazwę „zaczepnymi drobiazgami”.

Skupcie się teraz, proszę, na chwilę i przypomnijcie sobie detale, które utkwiły wam w pamięci i dzięki temu cały czas pamiętacie o jakiejś historii, bohaterze, scenie, emocji itd. Zanotujcie je i spróbujcie na własną rękę rozgryźć ich mechanizm oddziaływania – to się potem przyda podczas pracy.

Kilka słów o moim ulubionym „zaczepnym drobiazgu”.

W Lalce Bolesława Prusa znajduje się taki oto passus. (Może pamiętacie? Jest związany z kolacją u Łęckich). „Mikołaj zaczął podawać potrawy. Wokulski bez najmniejszego apetytu zjadł kilka łyżek chłodniku, zapił portweinem, potem spróbował polędwicy i zapił ją piwem. Uśmiechnął się, sam nie wiedząc czemu, i w przystępie jakiejś żakowskiej radości postanowił robić błędy przy stole. Na początek skosztowawszy polędwicy położył nóż i widelec na podstawce obok talerza. Panna Florentyna aż drgnęła, a pan Tomasz z wielką werwą począł opowiadać o wieczorze w Tuileriach, podczas którego na żądanie cesarzowej Eugenii tańczył z jakąś marszałkową menueta.

Podano sandacza, którego Wokulski zaatakował nożem i widelcem. Panna Florentyna o mało nie zemdlała, panna Izabela spojrzała na sąsiada z pobłażliwą litością, a pan Tomasz... zaczął także jeść sandacza nożem i widelcem.

«Jacyście wy głupi!» – pomyślał Wokulski, czując, że budzi się w nim coś niby pogarda dla tego towarzystwa. Na domiar odezwała się panna Izabela, zresztą bez cienia złośliwości:

– Musi mnie papa kiedy nauczyć, jak się jada ryby nożem.

Wokulskiemu wydało się to wprost niesmaczne”.

Podkreśliłem zdanie, które do dzisiaj dobrze pamiętam, cenię, lubię i które uważam za majstersztyk w dziedzinie storytellingu. „Zaatakował nożem i widelcem rybę” – w tym słowie („zaatakował”) zawiera się i komizm, i tragizm, jest w nim trochę smutku, ironii, zażenowania opisywaną sytuacją; wręcz filozofii. Dyskretnie złośliwe zachowanie Wokulskiego zamieniło się dzięki temu „atakowi” w niemal militarną operację wymierzoną w styl życia tej fascynującej klasy społecznej. Prus udowadnia tu, że jest mistrzem sugestywnego pisania.

Co ciekawe, do tego właśnie fragmentu nawiąz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Polonistyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy